sprawa jest prosta ci ktorzy twierdza ze tu jest lepiej siedza tu i pracuja tym ktorym lepiej w polsce sa tam, nie slyszalem o nikim kto byl(jest) przetrzymywany na sile w uk:)Pozostaje kwesti tylko naszej narodowej zdolnosci do wiecznego narzekania....
To nie tylko nasza cecha. Brytyjczycy też kwilą straszliwie, tyle, że oni chyba maja mniej ku temu powodów. jednak, chyba to lubią :). Ale do rzeczy! Mimo wszystko; tych całych elaboratów prasowych, badań i prognoz, że pogarsza się sytuacja - i tak nie jest w UK źle, a jak nawet jest gorzej niż było, to przynajmniej mnie jakoś ciężko to odczuć. Zreszta, coś chyba przyciąga te emigracyjne masy.
Serdecznie pozdrawiam
...wlasnie mnozyc,np.niedawno bylem w dreamlandzie i zaszedlem do sklepu kupilem 4 browce i paczke cipsow razem ~15zl.i nic w tym dziwnego nie widzalem.Po rozmowach ze znajomymi,ile to teraz wyciagaja,zorjetowalem sie ze srednia w moim rejonie(kuj-pom)to 1200zl-1500zl.Wiec sobie pomyslalem "-no troszke lepiej".Po powrocie poszedlem z kolega do hindusa ja bralem cos do jedzenia , on wziol czteropak + cipsy i gdy placil cAALee £4.99 zapytalem go ile wyciaga na miesiac.Okazalo sie ze jest w tym przedziale co Polska i tu jest trzy razy taniej...Podzielilem sie ta opinia moimi przyjaciolmi - zdecydowana wiekszosc uwaza ze w Polsce bedac i pracujac zyje sie coraz drozej...Pozdrawiam Kris
widze ze nikt tu nie wchodzil juz od dluzszego czasu.
teksty o kryzysie troche nie aktualne.
wiec jest gorzej niz w sierpniu. wiem ze okres przedswiateczny i po swietach nigdy nie byl zbyt kolorowy ale to co sie dzieje w tej chwili- jestem juz 3 lata i cale 3 w leeds. nie widzialem czegos takiego.
kiedy przyjechalem do tego miasta to kiedy sie weszlo na jakies wzgorze i patrzylo dookola wszedzie widac bylo zurawie na budowach. w tej chwili zostalo kilka. wszystko stanelo. chyba tylko budzetowka jeszcze sie kreci. uniwerki, szkoly i akademiki. zaczyna sie robic nieciekawie. moze wyolbrzymiam ale tak to widze. a na marginesie to w polsce nie dzieje sie chyba lepiej. politycy mydla oczy jak zwykle ze kryzys ominal polske- zgadza sie jezeli chodzi o finansowy krach za oceanem. ale odbije sie to tak samo na polsce jak na kazdym innym kraju ktory robi cos wiecej niz pasie kozy na pustyni dla wlasnych potrzeb. ci ktorzy mysla inaczej sa albo slepi albo naiwni.
a co do narzekajacych anglikow to kiedy rozmawiam z nimi widze ze maja wyrobione zdanie tylko poprzez media. niestety nie jestesmy narodem ktory pomaga sobie nawzajem. to juz nie ta emigracja co po wojnie ktora sie trzymala razem. dzisiaj jak polak nie zaszkodzi to na pewno nie pomoze- wiem uogolniam ale tak jest. w londynie pewnie jest sporo ludzi mogacych to potwierdzic. ale oszusci sa w szedzie.
nie bronimy sie i nie wystepujemy jako polonia tylko iksinski albo kowalski.
nawet glupi przyklad "bobskiego" czytalem przed chwila jego wypowiedz. dal sie wmanewrowac w pokazanie polski od gorszej strony niz to jest w rzeczywistosci. po co? zaplacili mu?
hindusi i pakistanczycy trzymaja sie razem maja osrodki pomagaja sobie zarabiaja razem, ida do sadu jak ktos ich obraza i wyciagaja z tego miliony funtow.
na polakach sie skupia uwaga i wzmaga niechec bo przyjechalismy do tego kraju w ciagu kilku lat- 1,5 miliona wiec w krotkim czasie pojawilismy sie wszedzie. ciapki zjezdzaja do tego kraju od 50 lat. pozdrawiam
Masz racje wiwalidi co do pomagania sobie to jestesmy narodem ktory nie pomaga sobie znam to z pobytu w Grecji 20 lat tam spedzilem i wiem jak jest wyjechac za kawalkiem chleba.
Przyklad z Polnocnej Irlandi rodak nie pomogl dogadac sie w banku odpowiedz jego byla nie mam czasu,chlopaka mialem w robocie to zadzwonil do mojej kobiety bo myslal ze to moj Boss i powiedzial ze ja nie robie on ma majstra za mniejsze pieniadze prace skonczyl po 3 dniach.Hindusi i Pakistanie tak samo i w Grecji trzymajo sie razem i pomagajo sobie jak to sie mowi sila jest jak wszyscy so razem. Zycze Szczesliwego Nowego Roku 2009 niech przyniesie nam wiecej pracy zdrowia i mniej zmartwien.
Odpowiedź na to pytanie "jest lepiej czy gorzej" wydaje się być prosta, to jasne że jest gorzej!! Po rozmowach ze znajomymi, wiem jedno nie jest dobrze, ale nikt nie ma zamiaru wracać do Polski, bo tam jest jeszcze gorzej. Codziennie oglądam wiadomości i śledzę to co się dzieje w kraju, te wszystkie wiadomości dają takiego kopa tak motywują do pracy i tego żeby tu pozostać oczywiście. że wszystkie środki psychotropowe to pikuś.
Ogólnie wśród moich znajomych i ja też zresztą tak uważam, panuje przekonanie że jeśli teraz jest źle to jutro może być tylko lepiej. Prawdą jest że okres przedświąteczny i nowego roku nie sprzyja naszej branży, to inni robią teraz biznes, ale myślę, że wspomnicie pod koniec lutego, początku marca "e było źle, chyba nie, nie pamiętam".
Pozdrawiam wszystkich, będzie tylko lepiej!!!