Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Z kontraktem czy bez ...


aktualizacja 08 styczeń 2010 | godz. 22:21
 
Nie jeden wykonawca budowlany zmaga się z pytaniem czy powinien podpisywać kontrakt, czy nie. Mamy nadzieję, że poniższa porada wyjaśni podstawy prawa kontraktowego w Wielkiej Brytanii i główne standardowe formy kontraktów budowlanych.

Kontrakty pokrótce.

Prawo kontraktowe nie dotyczy tylko poważnych i dużych przedsięwzięć. Każdego dnia zawieramy wiele różnych kontraktów, które nie są spisywane na piśmie, a my nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zawarliśmy kontrakt. Nawet tak trywialna czynność jak zakupy w lokalnym Tesco, czy sklepiku na rogu kończy się kontraktem. Sprzedawca zgadza się nam sprzedać towar, a my zgadzamy się za niego zapłacić. 

Prawo w Anglii i Walii (Szkocja ma osobny system prawny) definiuje kontrakt jako prawnie wiążącą umowę pomiędzy dwiema lub więcej stronami. Aby kontrakt zaistniał wymagane jest spełnienie następujących podstawowych warunków:

    • Musi istnieć umowa/zgoda pomiędzy stronami
    • Umowa/zgoda musi być pełna i zamknięta
    • Strony muszą mieć intencję by ta umowa była prawnie wiążąca
    • Każda ze stron musi mieć korzyść z wykonania umowy (np. strona daje usługę w zamian za korzyści finansowe, obie strony coś wynoszą z wymiany)


Na piśmie, czy "na gębę"?

Choć prawo nie wymaga by kontrakt był spisany i ustne umowy teoretycznie mogą być egzekwowane sądownie, to niestety zazwyczaj jest problem z udowodnieniem co dokładnie było przedmiotem kontraktu i na jakich warunkach była ta umowa podjęta.

Jest to szczególnie prawdziwe w budownictwie, gdzie konflikty powstają, często wiele miesięcy po zawarciu umowy. Odpowiednio sporządzony kontrakt nie powinien pozostawiać wątpliwości co do warunków i zakresu umowy. Poziom skomplikowania formy kontraktu jest zazwyczaj adekwatny do wielkości odpowiedzialności związanej z daną umową.


Warunki kontraktu, wyrażone i domniemane

Prawo angielskie przewiduje dwie kategorie warunków kontraktu: wyrażone w kontrakcie jako warunki umowy i domniemane. Warunki domniemane nie muszą być wpisane w kontrakt i mogą pochodzić z następujących źródeł:

    • Ustawowe
    • Wynikające z wcześniejszych orzeczeń sądowych w podobnych sprawach
    • Zwyczajowe, wynikające z powszechnie akceptowanych praktyk danej profesji

Największy wpływ na warunki kontraktów budowlanych ma "The Housing Grants, Construction and Regeneration Act 1996", który poruszymy w przyszłości osobno wym poradniku. Dodatkowo gdy firma budowlana dostarcza towary klientowi podlega pod warunki zawarte w "Sale of Goods Act 1979" i "Supply of Goods and Services act 1982", najważniejszym efektem tych ustaw są zobowiązania gwarancyjne, firma dostarczająca jest odpowiedzialna za wszystkie wady i usterki produktów, jak również koszty naprawy czy wymiany. Dla przykładu załóżmy, że hydraulik montuje mieszacz prysznica wbudowany w ścianę. Po 3 miesiącach mieszacz okazuje się wadliwy i musi być wymieniony. Jeśli to klient kupił mieszacz i dostarczył do montażu hydraulik może go obciążyć kosztami wymiany. Jeśli to hydraulik go nabył, nawet jeśli na prośbę klienta, to musi nie tylko wymienić go za darmo, ale także pokryć inne koszty, np. wymiany płytek jeśli jest to konieczne.


Własny kontrakt, czy standardowa forma

Forma kontraktu powinna zależeć od skomplikowania projektu i wielkości związanych z nim odpowiedzialności i zobowiązań. Choć jest jak najbardziej możliwe spisanie własnych warunków kontraktu, to istnieje niebezpieczeństwo, że taki kontrakt będzie miał luki prawne, bądź jego przygotowanie będzie bardzo drogie. Ponadto jakiekolwiek niejasności w warunkach kontraktu są rozstrzygane przez sądy na niekorzyść strony, która ten kontrakt sporządziła. Na rynku angielskim istnieje wiele standardowych form kontraktów budowlanych, które są chętnie wykorzystywane przez wykonawców. Standardowe formy mają tą dodatkową zaletę, że zrozumienie warunków danego kontraktu i procedury z nim związane mogą być zastosowane na rożnych projektach.


Dostępne standardowe formy kontraktu

Do najpopularniejszych form kontraktu należą:

    • JCT - zbiór wielu różnych form, pokrywające niewielkie prace remontowe do dużych projektów rządowych. Są to najbardziej popularne formy kontraktu, poruszymy ich temat w następnych kilku wydaniach poradnika.
    • NEC - coraz bardziej popularna forma kontraktu dla średnich i dużych projektów. Wykorzystywany przy wszystkich pracach związanych z budową obiektów olimpijskich.
    • ICE - głównie wykorzystywana przy projektach inżynieryjnych.
    • GC/Works - wykorzystywana przy dużych projektach rządowych
    • FIDIC - najpopularniejsza forma kontraktu w projektach międzynarodowych
    • FMB - szczególnie godne polecenia dla małych i średnich firm ze względu na przejrzystość i warunki bardziej korzystne dla wykonawców niż w kontraktach JCT.



Bartek Kołosowski

www.multiproject.org


Powyższy tekst pokrótce wyjaśnia podstawy kontraktów i dostępnych form w budownictwie, nie powinien być traktowany jako pełna porada na ten temat. 

Przeczytaj inne wpisy tego autora

Bartek Kołosowski
Firma: Multiproject     Stanowisko: Project Manager

Komentujesz wypowiedź:
""

 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Większy VAT – większy kłopot 07.09.2010
Czy samozatrudnieni robotnicy dorywczy są faktycznie pracownikami? 20.08.2010
Podstawowe pojęcia w kontraktach JCT. Część 2. 28.07.2010
Rata Stala. 06.07.2010
Licencja… na śmieci 02.07.2010
Umiejętny koparkowy vs koparkowy fachowiec 16.06.2010
 
Komentarze (8)
 
Fredo 13:24 (11.01)
Bardzo ciekawy artykuł. Mam jeszcze pytanko do Autora: czy szablony umów/kontraktów można ściągnąć z internetu, a jak tak, to gdzie?

Pozdrawiam
Marcin Szewczyk 18:28 (13.01)
Nie mam nic przeciwko kontraktom ostatnie przetasowania na rynku poniekad potwierdzaja,ze warto. Jednak mowiac z wlasnego doswiadczenia w ciagu 9 lat dzialalnosci podpisalismy 3 kontrkaty i zawsze bylo to na prosbe klienta. W pozostalych przypadkach tender lub quotation zaakteptowane mailem lub podpisem traktujemy jako swoista umowe. Przyznam sie,ze od okolo roku staramy sie egzekfowac zaliczki w zwiazku z trudnosciami jakie panuja na rynku coraz ciezej finansowac wiele projektow na raz z wlasnej kieszeni a przykre doswiadczenia w przeciagajacych sie platnosciach kaza pobieraz zaliczke. Natomiast o ile zgadzam sie,ze proponowanie kontrkatu nie jest niczym wstydliwym ani nie profesjonalnym o tyle nie moge sie przelamac proszac o spisanie umowy. Czy wy macie podobne przemyslenia na ten temat?
zrobiony w konia 22:23 (02.02)
Temat Bartusia nadaje sie do wspanialego artykulu w gazecie.jak ten czlowiek moze doradzac innym firmom. Doradzac to on moze jak doprowadzic firme do dlugow i bankructwa. Ma w tym doswiadczenie przeciez dwie jego firmy QUBE CONSTRUCTION LTD i B&P BUILDERS upadly pozostawiajac niesplacone dlugi! Oto fragment z jego listu'' We regret to inform you that because of present difficult economic situation and several clients' non-payments
the company has become insolvent and had to stop trading.
Due to our low assets a liquidator has not been appointed, however you may wish to apply to the court to appoint a liquidator'' .
Przeciwko jego firmie QUBE CONSTRUCTION LTD prowadzone sa sprawy w sadzie: the company is owed following amounts of money:
- InstaGroup - Approx. £6000.00
- Rock UK - £2500.00 (Case in Court)
- Neil Croft - £2700.00 (Case in Court)
- Abu Asad - £12000.00 - £17000.00 - subject to remedial works and adjudicator's ruling.

Bartek jest teraz szefem kolejnej firmy ciekawe kiedy ona upadnie i pozostawi dlugi i co bedzie robil bartus w kolejnym wcieleniu. Milego czytania jego artykulow.
multiproject 12:23 (03.02)
Cześć Paweł,

Miło wiedzieć z kim się dyskutuje. To prawda, że firma przeze mnie prowadzona Qube Construction Ltd. utraciła płynność finansową w zeszłym roku i niestety zgodnie z prawem brytyjskim musieliśmy ogłosić upadłość. Powodem takiej sytuacji był fakt, że klient na dużej inwestycji wykorzystał każdy dostępny mu kruczek prawny i nasze niedociągnięcia w dotrzymywaniu procedur kontraktowych by nam nie wypłacić należności, np. została na nas nałożona kara za 8 tygodni opóźnień, gdzie było 16 z klienta winy. Oczywiście był to nasz błąd, że nie złożyliśmy odpowiedniej dokumentacji gdy się pojawiły jego opóźnienia.

Takie doświadczenie z pierwszej ręki, skłoniło mnie do oferowania usług, które teraz oferuję. Zdałem sobie sprawę, że małym i średnim firmom jest często ciężko dopilnować by cała dokumentacja i procedury kontraktowe były dopilnowane jak należy. Myślę, że wynika to głównie z nawału pracy i wrażenia, że nie jest to istotne, gdyż myślimy, że wszystko potoczy się pozytywnie; jak również z niechęci do bycia zbyt formalnym w naszych stosunkach z klientem. Zarządzanie dokumentacją kontraktową wymaga odmiennego nastawienia niż prowadzenie budowy, prowadząc budowę myślimy w sposób pozytywny, jak sprawić by wszystko potoczyło się jak planujemy, przy dokumentacji kontraktowej natomiast należy myśleć o tym co będzie jak nic nie potoczy się po naszej myśli.

Wracając do Qube Construction, to tak jak jest to prawnie wymagane, dostałeś spis majątku firmy i miałeś możliwość ubiegania się o pokrycie swoich należności. Z tego co wiem, nie skorzystałeś z tej opcji. Twoje stwierdzenie, że przeciw Qube są prowadzone sprawy w sądzie jest nieprawdziwe, lista płatności przez ciebie przytoczona powyżej, podaje zasoby a nie długi Qube.

Co do B&P Builders, to firma ta nigdy nie upadła, została przekształcona w limited company (Qube) w 2005 roku i nigdy nie zalegała z należnościami. Współpracowałeś ze mną przez wiele lat i dobrze wiesz, że nigdy nie było najmniejszego problemu z rozliczeniami. Ogłoszenie upadłości nie przychodzi lekko i uwierz mi, że nie miałem innego wyjścia. Myślę, że nie jedna osoba prowadząca małą firmę była bliska takiej sytuacji i może ją zrozumieć.

Jeśli uważasz, że moje porady nie są warte czytanie, nie musisz tego robić. Ja wierzę, że są one przydatne innym firmom i może kogoś uchronią przed kłopotami z klientami czy architektami. Jeśli uważasz, że Twoja wiedza może być równie lub bardziej pomocna, to może też możesz nieodpłatnie poświęcić swój czas i podzielić się nią na łamach tego portalu.
stonker 15:13 (03.02)
Na ten temat moglibysmy dlugo dyskutowac - wiadomo ze ciebie nie przegadam bo akurat w dyskusjach jestec bardzo dobry i skuteczny - ale fakt jest taki ze zbankrutowales pozostawiajac dlugi. Robota o ktorej mowisz nie byla jedyna za ktora nie otrzymalismy platnosci od ciebie. Za nasza wykonana prace na tej robocie o ktorej piszesz otrzymales pieniadze od wlasciciela a twoja firma nie byla jeszcze bankrutem. Co do drugiej roboty ( na Greenwich) to nawet kupilismy ci materialy i tez nie dostalismy kasy a twoja firma nie byla bankrutem i wlasciciel tez zaplacil ci za nasza prace. Zreszta od zawsze trzeba bylo czekac na pieniadze od ciebie. Nie ma co ukrywac ze dysponujesz ogromna wiedza tylko ze ta wiedza jest ksiazkowa, teoretyczna i za kazdym razem jak chcesz ta wiedze obrucic w praktyke wychodzi co wychodzi sam wiesz. Zycze ci aby kolejne twoje przedsiewziecie nie uleglo w gruzach i aby firmy ktorym doradzasz nie zbankrutowaly. Koniec tematu!
niebieski 00:36 (06.02)
na takich terz jest nauczka.GOLOTA!!!!!
miesniak 18:36 (19.02)
terz ...hhahahaha

Komentujesz wypowiedź:
"Bardzo ciekawy artykuł. Mam jeszcze pytanko do Autora: czy szablony umów/kontraktów można ściągnąć z internetu, a jak tak, to gdzie?

Pozdrawiam"

 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www