|
W dzień budowali autostradę z kruszywa, w nocy zastępowali je tanią ziemią. Drogowcy-złodzieje zarobili na tym miliony. W czwartek na budowę śląskiego odcinka A1 wkroczyło Centralne Biuro Śledcze - informuje Gazeta Wyborcza.
Oficerowie CBŚ nagrali na wideo, jak drogowcy w nocy wykopują z gotowych już odcinków autostrady drogi dolomit, który służy do utwardzania podłoża, i ładują go do ciężarówki. Dziury wypełniają zaś ziemią z kopalnianych hałd. Wykopany dolomit za kilka dni miał ponownie trafić na budowę autostrady, a potem znów być wydobyty. Za każdym razem firma zajmująca się tym przedstawiała rachunki zakupu nowego kruszywa.
Tona dolomitu kosztuje 200-300 zł, a jedna ciężarówka zabiera aż 30 ton minerału. Zdaniem prokuratury, tylko w ciągu jednej nocy z budowy wyjeżdżało nawet kilkadziesiąt samochodów wyładowanych dolomitem. Śledczy podejrzewają, że trwało to wiele miesięcy.
Autostrada A1 ma połączyć Gdańsk z Gorzyczkami na południu kraju. Według planów, większość odcinków miała być gotowa przed Euro2012. Jednak prawdopodobnie termin nie zostanie dotrzymany.
Budowa śląskiego odcinka została w czwartek wstrzymana. Drogowi złodzieje zostali zatrzymani, usłyszeli zarzuty kradzieży mienia znacznej wartości. Grozi im do 10 lat więzienia. Źródło: Gazeta Wyborcza, wnp.pl
|