Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

La vendetta del muratore czyli zemsta murarza po włosku


aktualizacja 16 wrzesień 2008 | godz. 15:06
 
Italia...kraj słońca, piękna, ziemia o wspaniałej historii, skarbnica dzieł sztuki, centrum Chrzescijaństwa, kolebka zachodniej cywilizacji, prawa,  języków jakimi dzisiaj posługuje się kilkanaście krajów Europy i Ameryki Południowej – czyli Łacińskiej.


Kraj kontrastów i paradoksów, od potężnych fabryk Północy, gdzie m.in. powstają auta klasy Ferrari, Lamborghini czy Maserati, stolica mody – Mediolan, poprzez Centrum - wyrafinowaną Toskanię i wyluzowanie Lacjum , poniżej którego zaczyna się inny świat: il Sud (Południe), gdzie wciąż  rzadzą odwieczne niepisane zasady, gdzie pod palącym słońcem dojrzewają na gigantycznych plantacjach oliwki, pomarańcze, pomidory... Gdzie każdy region ma swoją mafię – prócz  tej najbardziej znanej sycylijskiej Cosa Nostra, są też ‘ndrangheta kalabryjska, Sacra Corona Unita w Apulii oraz Camorra w Neapolu/Kampanii.


Włosi to historyczna mieszanka wielu nacji i ras, jakie od czasów Imperium Rzymskiego osiedliły się na półwyspie. To naród indywidualistów, ludzi pełnych  fantazji, odkrywców , artystów i także wspanialych rzemieślników.          Życie we Włoszech jest specyficzne, mentalność włoska też,  wie to  każdy kto tam dłużej pomieszkał – wielu spraw po prostu nie da sie wytłumaczyć niewtajemniczonym... tym bardziej w jednym artykule.


Chcę za to opisać dosyć ciekawy branżowy aspekt  tej  mentalności : zemsta pracowników budowlanych za złe (w ich odczuciu) traktowanie przez klienta. Budowa i remonty w Rzymie to nie składanie brytyjskich domków z dziwnych elementów -  we Włoszech to wciąz cement, cegły, zaprawa, tynk , wylewka, prawie wszędzie płytki lub płyty z marmuru czy granitu na podłodze, rzadziej parkiet. Dużo pracy by coś zrobić, demolka i skuwanie np. wylewki  spod ceramiki do szybkich i przyjemnych tez nie należy.


Do rzeczy: mieszkałem kilka lat w Rzymie, i oczywiście nie obyło się bez budowy ( były to remonty); miałem tam okazję stykać się z wieloma murarzami z róznych części środkowej i południowej Italii. Tradycją jest że muratore ma swojego pomocnika (manovale), którego głównym zadaniem jest mieszanie i noszenia zaprawy. Czas pracy, a zwłaszcza pausa pranzo czyli przerwa obiadowa to także okazja do opowieści.


Od kilkunastu murarzy usłyszałem podobne historie, więc nie jest to raczej wybryk pojedyńczego odkrywcy: nieraz w trakcie trwania remontu, klient lub klientka zaczynają w bezczelny sposób domagać sie wykonania w tej cenie prac, jakie nie były jasno ustalone wcześniej; to niestety bardzo popularne we Wloszech. Inny sposób nieuczciwego klienta to dogadanie się na najpierw niezbyt wysoką jakość malowania (np przygotowania ścian jako tako papierem ściernym) – potem zaś tenże klient z lampą halogenową wytyka rysy na ścianie, twierdząc, że za taką pracę  on nie może tyle zapłacić.


Murarze – starzy wyjadacze, kiedy w trakcie dłuższych robót zorientowali się na jaki typ klienta popadli, zwykle nie mogli sobie pozwolić na zabranie narzędzi i wyjście – rozliczenia robi się przy zdaniu pracy, sądy włoskie to wiele lat procesów bez końca i trybunal nie jest dla rzemieslnika inteligentną alternatywą. Ale są inne sposoby satysfakcji.


Najczęsciej słyszałem o zamurowaniu w ścianach lub pod podłogą jajka lub kilku jajek. Różnica w ilości zależy od filozofii mściciela: po jakimś czasie smród z jednego jajka będzie odczuwalny, ale przy wietrzeniu czy odświeżaczu powietrza cześć  osób przywyknie i będzie tym smrodkiem oddychać bardzo, bardzo długo, ku wielkiej radości mego rozmówcy.  Wstawienie w pomieszczeniu 3-4 jajek powoduje z kolei tak mocny fetor, iż konieczne staje się doszczętne skucie scian i podłóg (ofiara zemsty murarza nie wie przecież które jajko jest już ostatnie). Smród zostaje pokonany za cenę kompletnej demolki i ponownego wykonania prac remontowych.


Odmianą tej techniki jest zamurowanie w ścianie zdechłego szczura lub czegoś podobnego (zaznaczam, że typowa  sciana w Rzymie to pojedyńczy lub podwójny rząd cegiel niewypełnionych, do środka których łatwo jakąś niespodziankę wepchnąć). Jeden raz usłyszałem o zamurowaniu pod podłogą zdechłego kota...


Inną ciekawą, choć wymagającą trochę samozaparcia/pracy społecznej jest pomalowanie ścian lub sufitów wodą z odpowiednim preparatem – tę technikę zastosowało paru moich rozmówców w momencie gdy już całkiem poszli na udry z klientem i mieli opuszczać robotę przed jej ukończeniem. Nie pamiętam jaka było oficjalne zastosowanie tego preparatu – ale dla murarza- mściciela ważne było, ze po pomalowaniu tą bezbarwną substancją ścian wszelka potem nakładana farba odparzała się, robiły się bąble, koniec końców konieczne było głębokie darcie ścian papierem ściernym, wyprowadzanie ich od nowa i dopiero wtedy można było znowu malować.


Przytoczone historie to przypadki rzadkie i ekstremalne ; nie chciałbym by ktoś pomyślał, że to norma w Italii. Budowlańcy jacy mi o nich opowiadali głeboko wierzyli, że zostali pokrzywdzeni i że postąpili słusznie, nie mogąc inaczej uzyskać sprawiedliwości  ani też pełnej zapłaty za wykonane zlecenie.


Ciekaw jestem,  czy podobne rzeczy działy się w UK?  A w  Polsce?  Czy ktos slyszał o tego typu przypadkach?

Mariusz  Galant


Komentujesz wypowiedź:
""

 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Miasto pod specjalnym nadzorem 18.05.2012
Kitchen extension: koszty, co warto wiedzieć? 18.05.2012
Klawy Boris 16.05.2012
Kupić dom 2012 11.05.2012
Polskie firmy, światowy rynek 10.05.2012
Jak bezpiecznie dzielić dokumenty na „chmurze”? 04.05.2012
 
Komentarze (10)
 
bez jaj 11:47 (18.09)
W UK taki jajcarz to by potem jaja w kiciu wysiadywal za takie numery.
W Itali nie bylem, ale mysle ze nie kazdemu zlemu klientowi murator moze pamiatki w scianach zostawiac bo jakby jakiemus padrino taki pachnacy prezent zrobil, to by chyba sam potem pachnial spod ziemi albo gdzies zabetonowany .
janusz 12:46 (18.09)
W Polsce to jak przyjdzie MURORZ w starym stylu,rodem z PRL, najlepiej wasaty, co chce obiadek, ziemniaczki, schabowego, wodeczke i w ogole znacie temat, to zwykle odwala taka fuszere i partaczyzne ze jaja i szczury to male piwo. Krzywe sciany, dzrzwi nie wchodza do framugi, pomalowane ch..jowo. A zemscic sie NA NIM nie mam jak, bo taki jak on ma malo konkurencji , mlodzi i zdolni robia za konkretna kasiore zagranica.
mlotuni 21:03 (18.09)
Dobre pomysly, trzeba pzetestowac !
polish plummer WC1 14:31 (29.09)
Niezle jest tak zrobic, zeby sie po jakims czasie kanalizacja rozszczelnila, w najciezej dostepnym miejscu...a najlepiej w kilku, stopniowo. Pare razy tak zrobilem, oczywiscie nie pod swoim szyldem, jak nam dogryzali. To byla robota h...jowa przez agencje no i za takie traktowanie czlowieka nie placenie nadgodzin, wyzysk polakow trzeba bylo im sie upamietnic. Tak tez sie stalo.
tiger 21:58 (29.09)
Nareszcie ktos o tym napisal, my w Kielcach takie jaja nie raz robilim,i tu tez razow pare sie przytrafilo u ciapakow jak nie placili honorowo. Chociaz u nich tak capilo i bez tego,ze moze nawet nie czuja
Tadek 11:56 (30.09)
Robie wlasnie przebudowe u cholernie upierdliwej baby, cos jakby chinka.Oni ponoc lubio stuletnie jaja czy cos w podobie, to jej zostwimy prezenciki. Dzieki za pomysl, na nauke nigdy za pozno!
emanuel 20:28 (02.10)
Jajko zamurowuje sie, lub umieszcza plytko pod tynkiem, i w razie desperacji przekuwa w gornej czesci igla. Trzeba wczesniej dokladnie zaznaczyc, zeby trafnie przekuc. Inaczej nie zadziala...
Przy zaprawach tynkarskich cementowo wapiennych dodaje sie tez soli, wtedy tynki po kilku miesiacach zaczynaja sie sypac, ale to metoda na 100% zlych klijentow, bo nie ma odwrotu. Nie stosowac do murowania!!! Grozi katastrofa....
Przezroczysta ciecz, to klej malarski. Sluzy do wzmocnienia farby na bazie kredy, popularnej klejowki. Dzis zadko stosowany. Od biedy wystarczy klej do tapet. Powodem luszczenia sie farby jest napiecie powierzchniowe farby powlokotworczej. Emulsja ma o wiele silniejsze napiecie powierzchniowe podczas wysychania i ,,zbiega'' sie na podkladzie klejowym. Pekniecia moga powstawac nie tylko od razu, ale tez po wielu miesiacach w skutek zmiany temperatuty i wilgotnosci powietrza.

jasko 12:29 (04.09)
....czy ktoS ma lekarstwo na dewelopera B.D.M.Pruszcz Gdanski z prezesem Borzychem, Rudzinskim,Kowalskim i cała tą bandą na czele lub tak samo został oszukany prosze o kontakt pod tel+48 661125888. prawdopodobnie jestem 16-ta firma która doprowadzili do ruiny.złaszałem jako oszustów do prokuratury lecz potrzebuję wiecej pokrzywdzonych nawet sprzed dawnych lat. jednoczesnie ostrzegam przed nimi dla dobra waszego..oddam dole za odzysk naleznosci z 2005r. suma duza jest czym sie podzielić

Komentujesz wypowiedź:
"....czy ktoS ma lekarstwo na dewelopera B.D.M.Pruszcz Gdanski z prezesem Borzychem, Rudzinskim,Kowalskim i cała tą bandą na czele lub tak samo został oszukany prosze o kontakt pod tel+48 661125888. prawdopodobnie jestem 16-ta firma która doprowadzili do ruiny.złaszałem jako oszustów do prokuratury lecz potrzebuję wiecej pokrzywdzonych nawet sprzed dawnych lat. jednoczesnie ostrzegam przed nimi dla dobra waszego..oddam dole za odzysk naleznosci z 2005r. suma duza jest czym sie podzielić"

 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www