|
To, ¿e nasza wy¶mienita uczona Maria Curie-Sk³odowska zosta³a uznana w plebiscycie za Polkê Wszech Czasów nie powinno dziwiæ nikogo. Podwójna noblistka, której zas³ugi w dziedzinie badañ nad promieniotwórczo¶ci± trudno przeceniæ. Ale to oczywi¶cie nie wszystko, bo przecie¿ mo¿emy do wizerunku Sk³odowskiej dodaæ jeszcze dzia³alno¶æ charytatywn± i g³êboki polski, choæ (a mo¿e dlatego?) emigracyjny patriotyzm.

W³a¶nie sylwetkê tej wielkiej naszej rodaczki i jej wk³ad w dokonania ¶wiatowej nauki przybli¿a³ w czwartkowy wieczór dr Zbigniew Szyd³o. W swój wyk³ad, a w zasadzie w wyst±pienie doktor w³o¿y³ tyle serca i opowiada³ tak barwnie, ¿e wszyscy zebrani chcieli wiêcej. Prócz opowie¶ci z prawdziw± i wci±gaj±c± pasj± nie zabrak³o krótkich eksperymentów chemicznych bardzo jaskrawo ilustruj±cych niektóre nieproste dla przeciêtnego zjadacza chleba zagadnienia. To prawdziwa sztuka – wci±gn±æ laika w ¶wiat wiedzy, a panu Zbigniewowi uda³a siê ona wybornie.

Mówi±c o dokonaniach Marii Curie-Sk³odowskiej doktor Szyd³o ubolewa³ – i s³usznie – nad faktem, ¿e w Polsce nikt poza ma³ymi wyj±tkami nie podejmuje siê próby napisania biografii noblistki. – Przecie¿ Sk³odowska jest dwukrotn± laureatk± nagrody Nobla, a jej córka tak¿e otrzyma³a to wyró¿nienie. Który kraj mo¿e pochwaliæ siê tak± kombinacj±? – retorycznie pyta³ doktor.
Czwartkowe spotkanie zosta³o zorganizowane przez Stowarzyszenie Techników Polskich, a odby³o siê w Sali Szafirowej Polskiego O¶rodka Spo³eczno Kulturalnego. Po zakoñczeniu mo¿na by³o jeszcze porozmawiaæ przy ciastku i lampce wina. Kameralna atmosfera i ¶wietnie spêdzony czas.
Organizatorom i prowadz±cemu dziêkujemy i czekamy na wiêcej!
Relacjê sporz±dzi³:
Artur Wielgus
|