|
Szanowni Użytkownicy portalu!
Rozpoczynamy nowy cykl „10 pytań do…” W tym miejscu będziemy „egzaminować” ludzi związanych z biznesem, naszą społecznością na Wyspach i nie tylko. Jeśli macie swoje typy, bądź sami robicie coś niezwykłego, o czym warto napisać – jesteśmy otwarci na Wasze sugestie.
Na początek odpytaliśmy Mirka Wierciszewskiego.

Business Researcher, specjalista ds. Internetu, z wykształcenia i zamiłowania informatyk, ostatnio pracował jako Resourcer dla Interoute Communications Ltd, obecnie niezależny konsultant, bogate doświadczenie w projektach na terenach UK, EMEA i CEE.
Pochodzi z Lublina, studiował na KUL (filozofia, anglistyka), i CDI College, Vancouver (informatyka).
Mieszkał i pracował w Hiszpanii, USA, Kanadzie, Niemczech, Rosji i Ukrainie. Od 6 lat w Londynie.
Zna i pracuje w angielskim, rosyjskim, niemieckim i hiszpańskim.
Zajmuje się badaniem rynków i „business facilitation”.
Ostatnio pracuje nad zaawansowanym „przesiewaniem” internetu, w tym ukrytego, i zdobywaniem informacji biznesowych.
Gdzie zaczyna się biznes?
Biznes zaczyna się w głowie, gdy człowiek zaczyna samodzielnie myśleć i chce być sam sobie kapitanem. Dla biznesmena ważna jest umiejętność zdobywania wiedzy, logicznego myślenia, kojarzenia faktów, przekładania myśli na słowa, a słów na działanie. Ważna jest umiejętność nawiązywania kontaktów i upór w dążeniu do jednego, wybranego celu.
Najważniejsze w biznesie jest..?
Przedsiębiorczość, kreatywność, innowacyjność, a jeśli do tego dodamy determinację, wiarę we własne możliwości, wiedzę praktyczną i teoretyczną, chęć ciągłego rozwoju i odrobinę szczęścia, to zaczyna być dobrze i jesteśmy w biznesie. Wystarczy jeszcze tylko dodać kapitał na start i jest całkiem dobrze.
Lubię pracować z..?
Nie wyobrażam sobie życia bez pracy, i jak mam wolną chwilę i staram się robić coś innego, to i tak nowe pomysły, albo inne złote myśli same wpadają od czasu do czasu. Zachowuję dla nich otwarte drzwi. Praca to jak uzależnienie, tyle tylko, że nie wybieram się na „odwyk”.
Ulubiona branża
Informatyka rozumiana jako dziedzina dążąca do uproszczenia sposobów zdobywania informacji i organizowania jej w użyteczną wiedzę. Upraszczanie to moje hobby, i jeżeli udaje mi się zracjonalizować i upraszczać, to znaczy, że jestem na właściwym kursie.
Bez Internetu…
... życie było znacznie prostsze. ...jesteśmy jak bez ręki, szczególnie jak się do niego przyzwyczaimy, ... nie ma przyszłości, bo jesteśmy w uliczce jednokierunkowej, ...życie byłoby nudniejsze, bo byłoby mniej sposobności do grzechu, ...nie poznałbym mojej wybranki.
Nigdy nie należy…
... zapominać skąd przyszliśmy i dokąd chcieliśmy dojść, podobnie jak z kim idziemy i dlaczego właśnie z tą osobą. Wybrany człowiek jest najwyższym dobrem, szansą na szczęście i ostatecznym celem. Tak mnie uczyli w szkole, a że była to szkoła tradycyjna, to dalej pamiętam te nauki i ciągle w nie wierzę.
Recepta na sukces
Nie ma recepty na dobre pierogi i nie ma recepty na sukces, albo każdy powinien wypracować swój sposób. Sukces widzę w indywidualnym dopasowaniu się do okoliczności i umiejętności korzystania z nadarzających się okazji. Takie angielskie never-ending opportunity.
Polacy w UK: biznesmeni czy rzemieślnicy?
Są i jedni i drudzy, ale w większości rzemieślnicy, podobnie jak wśród innych nacji. Nie widzę jakiejś szczególnej cechy wspólnej, która wyróżniałaby nas od innych. Niektórzy polscy biznesmeni „wyhodowani” w UK są już z powrotem w Polsce, ale trudno byłoby rzemieślnikowi myśleć o powrocie do kraju, bo musiałby stać się częścią systemu, który jest bardzo „inny” od brytyjskiego.
U partnerów biznesowych najbardziej cenię…
... pracowitości i lojalności. Wszystko inne wydaje się bazować na nich. Poza tym poznajemy się we wspólnym działaniu, więc „chęć szczera” i otwarcie na współpracę są niezbędne.
Moje motto
Kimkolwiek się jest: milionerem, naukowcem, czy idiotą, spada się co parę godzin z nieba, żeby oddać mocz. Samo życie.
Pytał
Artur Wielgus
|