|
Zamieszki, które wybuch³y w Londynie i rozprzestrzeni³y siê na inne wiêksze miasta by³y przez ³adnych parê dni dy¿urnym tematem mediów. Nie ma co siê dziwiæ, wszak wybuch³y one do¶æ niespodziewanie, a dalsze dni przynosi³y coraz wiêcej emocji. Jest jednak parê spraw, które zastanawiaj± do tej pory.
Mówi siê, ¿e bezpo¶redni± przyczyn± zamieszek by³o zastrzelenie przez policjê Marka Duggana, dilera narkotykowego, niemniej im wiêcej czasu up³ynê³o od feralnego wypadku, tym bardziej pokrêtne s± t³umaczenia. W ka¿dym razie, to co zdarzy³o siê potem by³o przera¿aj±ce. Po Tottenhamie zaczê³y siê tworzyæ coraz to nowe punkty zapalne, a konflikt przetransportowa³ siê do innych brytyjskich metropolii.
Rozruchy nie s± obce Londynowi, nie s± obce Wielkiej Brytanii. Gdy ponad 30 lat temu dochodzi³a do w³adzy ówczesna premier Margaret Thatcher Londyn te¿ kipia³. Demonstrowa³a czarna ludno¶æ Brixton, czy Stockwell, demonstrowali prawicowi ekstremi¶ci z National Front. Pó¼niejsze wydarzenia polityczne równie¿ sprzyja³y zamieszkom: wojna falklandzka, protesty górnicze. Do tej pory niektórzy nie mog± wybaczyæ Thatcher, ¿e wyda³a rozkaz strzelania do górników.
Koniec lat 70-tych ubieg³ego wieku by³ do¶æ gor±cy, a w bie¿±ce wydarzenia zaanga¿owanych by³o wielu. By³ w¶ród nich równie¿ Joe Strummer – lider zespo³u The Clash, od którego piosenki London’s Burning zaadoptowa³em tytu³ niniejszego tekstu. Wybór jest nieprzypadkowy. Londyn p³on±³ wtedy i teraz, a zarówno zespó³ jak i sam nieod¿a³owany w pamiêci Joe maj± z zamieszkami sporo wspólnego. Ju¿ sama nazwa wy¶mienitego sk±din±d zespo³u oznacza „starcie”. Joe Strummer by³ w swych lewicowych pogl±dach do¶æ radykalny, a zarazem naiwny, je¶li wzi±æ pod uwagê pewn± argumentacjê. Sam pra³ siê z policj±, a podczas jednej z potyczek straci³ z±b, co przez pewien czas by³o jego znakiem rozpoznawczym. Strummer zrobi³ wiele na rzecz rasowej równo¶ci, zreszt± ponoæ by³ typem cz³owieka, którego wszyscy lubili, a on sam nie robi³ z siebie gwiazdy. W ka¿dym razie walczy³. Walczyli inni. Zainteresowanym zg³êbieniem tematu zamiast opas³ych tomów polecam obejrzenie paradokumentalnego filmu Rude Boy. My¶lê, ¿e do¶æ trafnie oddaje on klimat tamtych lat. Wtedy ¶ciera³y siê ideologie, wyp³ywa³o niezadowolenie podsycane niechêci± do emigracji, grupy zawodowe takie jak górnicy znajdowa³y siê w kiepskim po³o¿eniu. S³owem – zamieszki mia³y konkretne pod³o¿e. Polityka Thatcher w tej materii by³a do¶æ drastyczna.

A co mieli¶my niedawno? Organizuj±cych siê przez serwisy spo³eczno¶ciowe czy BBM grupy wyrostków zainteresowanych demolk± i szabrem. Nie by³o ideologii, a cytowane gdzie niegdzie frazy typu „odbieramy nasze podatki” przyprawiaj± o atak pustego ¶miechu. Gadka ch³ystków i tyle. Zero ideologii. A chaos wci±ga³, o czym mo¿e ¶wiadczyæ chocia¿by aresztowanie za szabrownictwo panienki z zamo¿nego domu. Czemu to zrobi³a? Pewnie z m³odzieñczej g³upoty.
Poczynania w³adz maj±ce na celu ukrócenie i zatrzymanie zamieszek przywodz± z kolei na my¶l phoney war, czyli „dziwn± wojnê” – termin historyczny, opisuj±ce sytuacjê z 1939 r., gdy Wielka Brytania wypowiedzia³a wojnê pañstwom Osi, ale nie podjê³a dzia³añ wojennych. Tu by³o podobnie, gdy Theresa May mówi³a, ¿e armatek wodnych nie bêdzie, a Cameron po ostrej reprymendzie pod adresem ma³ych rozrabiaczy równie¿ potwierdza³, ¿e radykalne akcje nie wchodz± w grê. Co ciekawe, zamieszki z miejsca spotka³y siê ze spo³ecznym potêpieniem, a w³a¶nie radykalna akcja by³a tym, czego ludzie by sobie ¿yczyli. Nie chodzi³o, rzecz jasna o strzelanie do t³umu, ale choæby o bardziej zdecydowan± postawê policji, o co¶ wiêcej ni¿ kordony i nie¶mia³e przeszkadzanie chuliganom. Pojawia³y siê g³osy, ¿e „Maggie Thatcher poradzi³aby sobie bez problemu”, ale i tych nie nale¿y traktowaæ powa¿nie. Nie da siê porównywaæ demonstracji wtedy i teraz, a przede wszystkim styl w polityce te¿ zmieni³ siê znacznie przez te 30 lat. Niemniej, spo³eczno¶æ by³a – by powiedzieæ ³agodnie – rozczarowan± opiesza³o¶ci± w³adz. Powstawa³o pytanie: co bêdzie gdy dojdzie do czyjej¶ ¶mierci? Kto wtedy poniesie odpowiedzialno¶æ? Na szczê¶cie ofiar nie by³o wiele, co i tak jest marnym pocieszeniem, bo przecie¿ zginêli ludzie.
Straty ekonomiczne, to wed³ug ostro¿nych szacunków 100 mln funtów.
I ca³y czas to pytanie: dlaczego?
Artur Wielgus
|