|
Sprawa odst±pienia chiñskiego konsorcjum COVEC od budowy fragmentu autostrady A2 nie jest jeszcze do koñca zamkniêta, niemniej nie tylko dlatego wci±¿ wywo³uje niema³o emocji, a nie ma dnia by w mediach nie pojawi³a siê jaka¶ wzmianka na ten temat. Có¿, rzecz jest na tyle powa¿na, ¿e bêdzie wywo³ywaæ kontrowersje, warto wiec tej sprawie przyjrzeæ siê bli¿ej.
Parê lat temu koncepcja wykonawstwa projektu by³a zgo³a inna. Przy ówczesnych za³o¿eniach odcinek A2 w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego mia³a zbudowaæ z w³asnych funduszy prywatna firma, za¶ pieni±dze zarabia³aby kasuj±c op³aty za przejazdy. Jak wiemy tak siê nie sta³o. Negocjacje z prywatnymi firmami trwa³y jaki¶ czas, a w lutym 2009 r. minister Cezary Grabarczyk og³osi³, ¿e „warunki finansowe proponowane przez firmy nie zabezpiecza³y interesu publicznego i mog³y spowodowaæ wzrost op³at dla kierowców za przejazd tym odcinkiem A2". Ale jakie by³y te warunki – tego nie wiadomo.

We wrze¶niu 2009 roku og³oszono zmianê strategii – wy³onienie wykonawcy w b³yskawicznie przeprowadzonym przetargu. I tu na scenê wkroczy³o China Overseas Engineering Group Co. Ltd, czyli COVEC. Grabarczyk mówi³: - Ogólny kosztorys GDDKiA zak³ada³ koszt budowy na poziomie 5, 7 mld z³. Po wy³onieniu wykonawców za budowê ca³ej 91-kilometrowej autostrady GDDKiA zap³aci 3,2 mld z³. Oszczêdno¶æ wynios³a 2, 5 mld z³. No… niby ³adnie-pieknie, ale czemu nikt nie wnika³, ¿e kto¶ chce zbudowaæ drogê o 44% taniej ni¿ zak³adano w kosztorysie, który przecie¿ nie wzi±³ siê „z Ksiê¿yca”?
Oferta zdawa³a siê byæ szalenie atrakcyjna dla obu stron kontraktu; Polacy mieli zaoszczêdziæ, za¶ Chiñczykom taki kontrakt otwiera³ wrota unijnego rynku. Ma³o tego, jak pisa³a wtedy Rzeczpospolita z Pekinu przysz³o „pozwoleñstwo”, by w przysz³o¶ci zainwestowaæ w Polsce 20 mld z³.
Miesi±c temu bañka prys³a. COVEC przesta³ p³aciæ podwykonawcom i wg ¼róde³ GDDKiA jest im winien 117 mln z³.
Przepychanki nadal trwaj±, COVEC grozi zerwaniem kontraktu, a alternatyw± ma byæ dokoñczenie odcinka za wiêksze pieni±dze. A cierpi± wszyscy. To, ¿e dojdzie do po¶lizgu czasowego jest ju¿ pewne. Istnieje ryzyko, ¿e inni wykonawcy drogowych kontraktów równie¿ zaczn± zg³aszaæ pretensje finansowe powo³uj±c siê na casus COVEC-a.

Ale to, niestety jeszcze nie wszystko. Od lipca przywrócone zostan± op³aty dla ciê¿arówek za przejazdy autostradami, tote¿ opó¼nienia w budowie tych dróg oznaczaj±, ¿e GDDKiA bêdzie mia³a w przysz³o¶ci mniej pieniêdzy na budowê nowych odcinków. To z kolei uderzaæ bêdzie w stan naszej gospodarki w najbli¿szych latach.
Pytañ, co do „chiñskiego pokera” jest wiele, ale mo¿e na przysz³o¶æ warto by naprawiæ co¶ w sferze legislacyjnej. Mo¿e trzeba nowych przepisów reguluj±cych kwestie przetargowe tak, by niska cena nie by³a zawsze priorytetem?
Gra trwa nadal. Chiñczycy chc± (re)negocjacji, premier Tusk uspakaja, ¿e wszystko bêdzie cacy.
A co na to Pekin? Z informacji, które uzyska³o Polskie Radio wynika, ¿e Pekin sprawê tê traktuje wy³±cznie w kategorii problemów na p³aszczy¼nie gospodarczej jednej z wielu chiñskich firm i - wbrew oczekiwaniom strony polskiej - nie zamierza interweniowaæ.
Czyli – weso³o nie jest.
Oby tylko sprawa zosta³a rozwi±zana w miarê szybko, bo je¶li jeszcze dodaæ do tego ostatni, chlaszcz±cy raport NIK-u o przygotowaniach do Euro 2012, to nasza droga do mistrzostw wyra¼nie siê wyd³u¿a. I to na pewno tak¿e o ten nieszczêsny odcinek autostrady A2.
Artur Wielgus ¬ród³o: wyborcz.biz, Internet
|