Artykuły Forum  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Aktualności
Sonda
Jak długo planujesz zostać w Wielkiej Brytanii?
 
Do pół roku
Do roku
Od roku do dwóch lat
Od dwóch do pięciu lat
Dłużej niż 5 lat
Nie zamierzam wracać do Polski
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Jak i czym jechać?


aktualizacja
 
Praca w wielkim mieście łączy się z mobilnością, ciągłym przemieszczaniem się – wszak nie zawsze mieszkamy blisko miejsca pracy. I właśnie tu pojawia się problem: czym i jak podróżować. Czasu brakuje ciągle, więc podróżowanie będzie kwestia palącą.

Nie pomylę się chyba twierdząc, że problem dotyczy nas wszystkich. Dodatkowo, w Londynie obszar podróży jest – literalnie – bardzo rozległy. Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym ile pochłaniają nam czasu wycieczki do i z pracy? Jeżeli będzie to średnio godzina w jedna stronę, to w skali roku daje to 730 godzin, czyli ponad 30 dni! Miesiąc spędzony w podróży. Oczywiście okres ten może być jeszcze dłuższy.
Następnie, wypływa problem kolejny – sposób podróżowania…

„Środki masowego rażenia”

Metro, pociągi, autobusy, tramwaje – to transport publiczny, nazywany przez niektórych żartobliwie „środkami masowego rażenia”. Jeżeli chodzi o moja skromną osobę, to właśnie taki rodzaj transportu wybierałem, gdy parałem się jeszcze budowlankom w sensie stricte. Plusy, to oczywiście oszczędności czasowe – bo w odróżnieniu od zmotoryzowanych, pod ziemią korki raczej nam nie grożą. Minusy są takie, że nie każdy, technicznie może w ten sposób podróżować. Tynkarz, na przykład raczej jest w stanie nosić swój warsztat ze sobą, ale już stolarzowi będzie trudniej.

Cztery kółka

To dość powszechny sposób – jak widać po parkowanych przed placami budów samochodach i furgonetkach. Wiadomo, że – jak już wspomniałem wcześniej – nie każdy może zabrać swoje narzędzia w kieszeń. Trzeba je, zatem wozić. Rzecz następna – nieraz pracujący w Londynie nie muszą tam koniecznie mieszkać, a tam gdzie mieszkają może nie być dobrego, publicznego połączenia ze stolicą. Pamiętam, jak 3 lata temu z zazdrością patrzyłem na moich kolegów z pracy, kończących zajęcie przed 16, gdy ja musiałem pozostawać jeszcze godzinę. Powiedziałem kiedyś do jednego: - Dobrze macie, kończycie wcześnie. On mi na to – No i co z tego, przecież ty i tak będziesz w domu przed nami. No tak… Okazało się, że można wygrać przegrywając.
Zdecydowanym minusem podróży samochodem jest stanie w miejskich korkach. Kolega mówił mi, że średnio dziennie traci na to około godziny.

Tylko motor…

Jednoślad o napędzie silnikowym, to zdawałoby się idealne rozwiązanie, jeśli chodzi o Londyn. O wiele mniejsze gabaryty, lepsza mobilność, często i prędkość. Można ominąć korki, ale… Właśnie, można i zmoknąć – o co w Londynie nietrudno. Poza tym jak w przypadku metra – nie każdy może sobie na taką podróż technicznie pozwolić. Także kwestia większego zagrożenia w momencie ewentualnego wypadku jest tu nie bez znaczenia.
To wszystko sprawia, że motocykl jest alternatywą, jednak nie zawsze i nie dla każdego.

Złoty środek

Parę miesięcy temu oglądałem program motoryzacyjny Top Gear. Urządzono tam zawody w dotarciu do celu, gdzie każdy uczestnik używał innego środka lokomocji. Jeden poruszał się rowerem, drugi samochodem, trzeci metrem, a czwarty łódką. Przyznaję, że nie widziałem zakończenia programu, jednak gdy jeszcze gapiłem się w ekran – wygrywał ten na rowerze!
Pokazuje to chyba, że – jak to często w życiu bywa – złoty środek to rzecz niełatwa. Pozostaje alternatywa. Jednak, jeździć przecież trzeba.

Artur Wielgus


 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Centrum-gigant 20.11.2008
Budowlanka dla każdego 18.11.2008
Tniemy beton 14.11.2008
Modna sztuka(teria)? 12.11.2008
Polska impreza budowlana 07.11.2008
FMB przyłącza się do 2012 Construction Commitments 06.11.2008
 
Komentarze (1)
 
Filozof 23:31 (11.09)
Powinni zrobic wodolot po Tamizie, w ramach TFL. Jak np w Wenecji sa statki - tramwaje, tu sobie plywal wschod - zachod z przystankami i by byl ful wypas, nie?

 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © Wszelkie prawa zastrzeżone   tworzenie stron www