|
Birmingham oprócz tego, że jest drugim co do wielkości miastem w Wielkiej Brytanii słynie także z targów i wystaw. National Exhibition Centre (NEC) jest miejscem, gdzie odbywają wystawiają się przedstawiciele rozmaitych branż. Oczywiście swoje ekspozycje ma tu też szeroko pojęta branża budowlana. Targi Interbuild – bo o nich mowa – odbywają się w tym roku w dniach 18-21 października. Z uwagi na to, że jest to impreza dla branży znacząca, nie mogło tam zabraknąć przedstawiciela redakcji Buduj.co.uk.

Targi rozpoczynały się 9.30. Na miejscu byliśmy jakieś 15 minut wcześniej. Tak było wygodniej, gdyż późniejsze przybycie mogłoby oznaczać kłopoty z miejscem parkingowym. Tak nam się przynajmniej zdawało.

Budynek NEC robi wrażenie. Wewnątrz, przed rozpoczęciem imprezy kręcili się zwiedzający. Jeśli ktoś, tak jak ja zarejestrował się online, to podchodził do komputera, wpisywał kod, nazwisko i za parę sekund miał już wydrukowany identyfikator. Trzeba przyznać, że rozwiązanie to całkiem wygodne. Zresztą kod paskowy z identyfikatora był podczas imprezy skanowany przez wpuszczających przy wejściu, a także przez niektórych wystawców. To miało pewnie na celu ułatwienie rozprowadzania materiałów promocyjnych w okresie późniejszym.

Zaczynamy zwiedzać. Trzeba przyznać, że zadbano, o różnorodność wystawców. Są sprzedający budowlane materiały, czy sprzęt, są firmy zajmujące się nowymi, czy popularnymi technologiami i rozwiązaniami, jest też branża IT. Są pokazy, a nawet konkurencje. Słowem – jest praktycznie wszystko, co związane z budowaniem. Niektóre z produktów można od kupić.

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Chodzimy, zwiedzamy, nieraz kupujemy. Zwiedzający może nie nadciągają tłumnie, ale w halach nie jest pusto.
Po zwiedzeniu dwóch hal idziemy coś zjeść. Potem pojawia się małe „ale”…
Te dwie hale, które już zwiedziliśmy to niestety wszystko…
- Widocznie zadziałała recesja. – mówi Emanuel Burkiet z firmy Domfix. – Rok temu nie było mnie na Interbuild, ale 2 lata temu spędziliśmy tu z kolegą cały dzień. Gruntownie zwiedziliśmy 4 hale, a ostatnie dwie już prawie w biegu! Przywieźliśmy parę kilogramów katalogów firm.
Właśnie, szkoda, że w tym roku impreza odbywała się tylko w dwóch halach. Pozostał mały niedosyt, bo chętnie zobaczyłoby się coś jeszcze. Impreza była dość zróżnicowana, ale faktycznie wystawców mogłoby być więcej. Może faktycznie przestraszyli się kryzysu…
Miejmy nadzieję, że za rok będzie lepiej.
Artur Wielgus
Serdeczne podziękowania dla Emanuela Burkieta, bez którego ten materiał by nie powstał
|