|
National Institute for Economic and Social Reseach, to jedna z najbardziej prestiżowych instytucji zajmujących się prognozowaniem ekonomicznym. Ostatnio eksperci owej organizacji oświadczyli, że od sierpnia, a więc w okresie niepełnych trzech miesięcy Wielka Brytania zanotował wzrost gospodarczy.
To nie pierwszy symptom poprawy. Korzystne zmiany zanotowano również na londyńskiej giełdzie – obroty były najwyższe od roku. Ręce zacierają także agenci nieruchomości – mają się z czego cieszyć, bo liczba sprzedanych domów i ofert kupna w sierpniu wzrosła o 50% w porównaniu z sierpniem sprzed roku.
Analitycy prognozują, że kryzys rychło się skończy. Przyczyny poprawy eksperci dopatrują się w rządowych i bankowych decyzjach takich jak obniżenie stóp procentowych, czy redukcji VAT-u do 15%. To na pewno wpłynęło na wzrost gospodarczy i pozwala na wysuwanie pozytywnych prognoz.
Oczywiście, nie wszyscy eksperci są optymistami. Niektórzy twierdzą, że poprawa może mieć tylko charakter chwilowy. Przypominają o rosnącym w Europie bezrobociu, oraz zjawisku „równości negatywnej” (ang. negative equity), a więc o sytuacji, a więc o sytuacji, gdzie wartość nieruchomości spada poniżej sumy kredytu pozostającej do spłaty. Mówią też o tym, że mimo pozytywnych wskaźników, banki nadal nie chcą pożyczać pieniędzy. Co do bezrobocia, to w Wielkiej Brytanii jego poziom jest najwyższy od czternastu lat – bez pracy pozostaje 2, 47 mln osób. Te i inne fakty nie nastrajają optymistycznie. Recesja będzie trwać jeszcze długo! – mówi druga grupa ekspertów.

A co myślą ludzie? Jako, że w obecnych czasach stale mówi się o recesji, to pytanie o kryzys było często zadawane respondentom naszego serwisu. Redakcja Buduj.co.uk pytała o kryzys i prognozy podczas wywiadów, czy badań. Trzeba przyznać, że generalnie wśród ludzie panuje optymizm. Wszyscy indagowani przez naszą redakcję przyznawali, że kryzys ich dotknął, jednak także prawie wszyscy mówili, że właśnie teraz widać znaczną poprawę. Cechą wspólną wypowiedzi było to, że kryzys nie wybiera – o redukcjach personelu, czy wyraźnym spadku zamówień wspominali zarówno przedstawiciele mniejszych i większych biznesów. Pojawiały się też niekiedy ciekawe opinie, że na kryzysie można zarobić, czy też, że daje ona szansę na wykształcenie niektórych form biznesowych i pełne wkroczenie na rynek wtedy, gdy recesja minie. Nie można wykluczyć takiej możliwości, bo przecież kryzys, jak każde zjawisko będzie miał parę stron i na pewno niepowodzenie jednych może stworzyć niszę dla drugich.
Zdawałoby się logicznym pytanie: Kiedy, więc kryzys minie? Niestety to, pytanie logiczne jest tylko z pozoru. Kryzys jest zjawiskiem ciągłym, stanowiącym kontinuum, więc ciężko powiedzieć kiedy konkretnie się skończy. Analogicznie – data rozpoczęcia kryzysu także będzie umowna, bo przecież coś wpływało na określone wydarzenia, miały one swoją genezę. O zakończeniu kryzysu można mówić w przybliżeniu, a prognozy – o czym była mowa wyżej – mogą być skrajne.
Chyba najuczciwiej jest powiedzieć, że obecnie zachodzą pozytywne zmiany rynkowe, co może (ale wcale nie musi) być jednym z symptomów końca recesji.
Skoro, jednak te pozytywne zmiany są odczuwalne, a nie stanowią jedynie statystycznych słupków – to tym lepiej. Znaczy to, w wielkim uproszczeniu, że koniunktura zaczyna się napędzać, więc jeżeli wszyscy potrafiliby i chcieli z tego skorzystać – kryzys skończyłby się pewnie szybciej niż myślą współcześni analitycy.
Artur Wielgus Źródło: Property Journal
|