|
Bogusław Kibałko jest właścicielem firmy KPH Building Ltd. Dziś przez ponad pół dnia towarzyszyłem mu w jego firmowych zajęciach. Moim celem było zrobienie reportażu o jednym z projektów, którym zajmuje się firma. Zobaczyłem nawet więcej. Ale po kolei…
W firmie Bogusław zatrudnia 23 osoby, ale twierdzi, że jeszcze kogoś będzie potrzebował. Projekty się rozwijają, a więc zwiększa się też spektrum wykonywanych prac.
Najpierw pojechaliśmy na zakupy, po materiały budowlane. – Myślę, że to ważne, żeby umiejętnie dobrać sobie dostawców. Ja na swoich nie narzekam. Prawie zawsze mają dla mnie dobre oferty i ceny, oraz potrafią znaleźć niektóre nietypowe towary. To współpraca w dwie strony, bo ja będę u nich kupował, a im rośnie obrót.
Bogusław mówi, że zakupami zwykle zaczyna dzień pracy. Zresztą, po materiały, czy narzędzia jeździ się parę razy dziennie.
Po dokonaniu zakupach w dwóch sklepach jedziemy obejrzeć obiekt, który mnie interesuje.
Aktualnie firma prowadzi 4 projekty budowlane. Jeden z nich jest już bliski zakończenia. To 4 apartamenty położone w malowniczej okolicy High Street Kensington. Ale to nie wszystko. Mieszkania położone są w dość nietypowym sąsiedztwie – za kościołem. Można powiedzieć, że jakby się z tym kościołem łączą.

- Plebania. –śmieje się Bogusław. – To był taki układ. Nasza firma przedtem remontowała kościół. Na dole znajduje się szkoła, a zbudowano ją za to, że władze kościoła zgodziły się na sprzedaż przykościelnego gruntu.


Apartamenty faktycznie wyglądają interesująco. Mimo dekoracji panuje tu nowoczesny minimalizm. Nie brak bardzo ciekawych rozwiązań, jak choćby to, że kuchenkę i blaty obok niej można… zamknąć, tak jak zamyka się szafę. – To bardzo dobre rozwiązanie w przypadku połączenia kuchni z living-roomem. – mówi pracujący w firmie Leszek, brat Bogusława.

W całym designie widać nowoczesność. W pokojach nie ma typowych żyrandoli. Światła w całym domu można regulować z jednego punkty. Jeśli ktoś ma życzenie żeby posłuchać innej muzyki w kuchni, czy w pokoju (w pomieszczeniach zamontowane w ścianach są głośniki), to także może to ustawić. Wiele elementów, takich, jak np. schody jest podświetlanych. Tworzy to ładny efekt.




- Kiedy pojawiliśmy się tu pół roku temu, to zastaliśmy tylko główne ściany, trochę betonu i dziury. Teraz prace dobiegają końca. Jedno mieszkanie jest już sprzedane. Zostało nam położenie płytek w jednym z apartamentów i to w zasadzie wszystko. Niedługo przyjdzie tu firma sprzątająca. Jeśli chodzi o meble, to są one tylko w jednym mieszkaniu. Chodzi o pokazanie, prezentację – gdy przyjdzie potencjalny kupiec, to ma on mniej więcej zarys jak to później może wyglądać.
Następnie jedziemy na inną budowę. Ta zaczęła się niedawno
- Myślę, że budowa, którą widzieliśmy będzie gotowa na Wielkanoc. Ten projekt, to remont generalny, więc nasze zadanie jest o wiele trudniejsze w porównaniu z budową od podstaw. Wszystko tu jest stare, ściany są krzywe, a także ze względu na zgodność z przepisami bhp czeka nas wiele przeróbek.
Wracam do redakcji. Chociaż po części widziałem jak może wyglądać dzień pracy szefa firmy budowlanej. Najdłużej byliśmy w apartamentach, jednak i tak gros czasu zajęło nam jeżdżenie. A gdzie jeszcze inne zajęcia, na które szef musi znaleźć czas? Szef budowlanej firmy lekko nie ma…
Artur Wielgus
|