|
Machina mistrzostw europejskiego futbolu jest ju¿ nie¼le rozpêdzona. Na has³o „Euro 2012” reagujemy odzewem „budowanie”…, ale-ale – Euro, to nie tylko infrastruktura budowniczo-komunikacyjna, to tak¿e szereg innych rzeczy. Wiadomo, ¿e powstanie wiele nowych obiektów, ale nie zapominajmy o samej imprezie. Ka¿de wydarzenie tego typu ma odpowiedni± oprawê – tak bêdzie i w wypadku Euro 2012. Nie mo¿e tam zabrakn±æ gastronomii, us³ug itd. Szacuje siê, ¿e podczas futbolowego ¶wiêta do Polski przyjedzie 20 mln turystów, a przecie¿ kto¶ bêdzie musia³ ich obs³u¿yæ.
Slogan, ¿e Euro to szansa dla Polski rozbrzmiewa nie od dzi¶, ale przecie¿ trudno siê z tym nie zgodziæ. Reprezentanci innych krajów, w których odbywa³y siê podobne imprezy podkre¶lali, ¿e by³o to dla danych pañstw wielkie ¼ród³o dochodów. Zreszt± nie tylko dochodów, bo przecie¿ gra idzie i o presti¿, i (a mo¿e przede wszystkim) o promocjê pañstwa. Nastêpnym truizmem bêdzie stwierdzenie, ¿e takiej szansy nie mo¿na zmarnowaæ. Tak, jest to truizm, ale czy zadanie ³atwe do wykonania? Na pewno nie.
W ka¿dym razie mo¿na powtórzyæ po raz setny – mo¿liwo¶ci s± ogromne. Zacznijmy od cyfr. Przy budowie projektu zatrudnienie znajdzie docelowo 100 000 osób, w tym 10 000 przy budowie stadionów. Przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracowników Prywatnych Lewiatan twierdz± nawet, ¿e Polska mog³aby wykorzystaæ pó³ miliona pracowników ( w przewa¿aj±cej mierze budowlanych) podczas realizacji projektu Euro. To twierdzenie zwi±zane jest z tym, ¿e od paru lat brak w Polsce fachowców budowlanych. Euro kreuje takie zapotrzebowanie.
Posi³kuj±c siê dalej liczbami, przejd¼my do transportu. Planowane jest wybudowanie 900 km autostrad, 6, 5 mld euro przeznaczone ma byæ na modernizacjê kolei, a 4, 5 mld na lotniska. To kolosalne plany – i co tu du¿o ukrywaæ – kolosalne nak³ady. Jednak przecie¿ ta infrastruktura nie mo¿e zakoñczyæ ¿ywota po odbytych mistrzostwach, wszak dalej bêdziemy je¼dziæ drogami i korzystaæ z kolei i lotnisk. To samo dotyczy obiektów sportowych i kwaterunkowych. I jedne, i drugie bêd± po czê¶ci adaptowane, by s³u¿yæ potem wiele lat. W Anglii to siê nazywa „olimpijska spu¶cizna”.
Szacuje siê, ¿e podczas mistrzostw w bran¿y hotelarskiej zatrudnienie ma znale¼æ oko³o 20 000 osób. To niema³o, a bior±c pod uwagê wspomniane 100 000 mo¿na mieæ chyba nadziejê, ¿e praca i produkcja napêdzi koniunkturê. Ju¿ nied³ugo zapewne pojawi± siê og³oszenia o prace dla restauratorów, kelnerów, czy pracowników hotelowych. Nap³yw pracy i aktywno¶æ zawodowa powinny mieæ pozytywny wp³yw na ekonomiê. Je¶li mówi± nam, ¿e i tak Polskê kryzys nie dotkn±³ tak silnie jak inne kraje (choæby europejskie), to pozostaje siê chyba jedynie cieszyæ.
Co do braku fachowców, to faktycznie mo¿e siê wydawaæ, ¿e jest to ca³kiem niew±ski problem, jednak¿e nale¿y pamiêtaæ, ¿e budowlany boom w miastach takich jak Warszawa, Gdañsk, czy Wroc³aw jeszcze na dobre siê nie zacz±³.
Nie nale¿y zapominaæ o promocji. Przecie¿ przez te dni mimo najwiêkszego zaanga¿owania w futbol tury¶ci musz± je¶æ, zwiedzaæ, bawiæ siê. To szansa dla tak przecie¿ s³ynnej polskiej go¶cinno¶ci.
Wydaje mi siê, ¿e w³a¶nie na¶wietlanie pozytywnych aspektów powinno polakom pomóc. Có¿… lubimy narzekaæ, ale teraz chyba na to nie czas.
Dope³nieniem sukcesu by³yby jeszcze jak najlepsze wyniki naszej pi³karskiej dru¿yny, czego Pañstwu i sobie ¿yczê.
Artur Wielgus
Dane: EURO Infrastruktura 7 (15), 2009
|