Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Bez kwalifikacji ani rusz.


aktualizacja
 
Maciej Fortuna jest właścicielem firmy Fortuna Electrical Contractors Limited. Firma – jak sama nazwa wskazuje zajmuje się instalacjami elektrycznymi. Polacy na rynku brytyjskich usług budowlanych są znani ze swej solidności, jednak elektrycy to inny rodzaj fachowców – tu liczą się przede wszystkim zdobyte uprawnienia.

Maciej przyjechał do Anglii 7 lat temu. Ten kraj wpisany był w jego życie z racji tego, że mieszkali tu jego najbliżsi.
Firmę założył 5 lat temu. Pracuje w niej, w zależności od rodzaju zleceń, od siedmiu do dziesięciu osób. Fortuna Electrical Contractors Limited działa w większości na zasadzie podwykonawcy. Maciej mówi: - Praca na zasadzie podwykonawcy, to 90% naszej zawodowej aktywności. Po prostu nikt nie decyduje się tylko i wyłącznie na wymianę instalacji. Nasza działalność towarzyszy ogólnemu remontowi, toteż, jeśli ktoś decyduje się na radykalny remont, to wtedy pojawiamy się my, tniemy ściany i montujemy. Po nas pojawia się następna ekipa. W ogólnym rozrachunku, zleceń bezpośrednich mamy 10%. Będą to prace typu naprawy bieżące.

W zakres prac firmy wchodzi praktycznie wszystko, co związane jest z elektrycznością, będzie to, zatem instalacja przewodów, alarmów i kamer.

Praca elektryka jest dość specyficzna ze względu choćby na odpowiednie przygotowanie, doświadczenie, zdobyte uprawnienia, a także towarzyszące niebezpieczeństwo porażenia prądem. – Uprawnienia – mówi Maciej Fortuna – to sprawa w zawodzie elektryka fundamentalna. Pierwszym krokiem będzie tu zdobycie XVII Edycji. Dokument ten upoważnia do pracy pod nadzorem, jednak bez prawa sygnowania robót własnym nazwiskiem. Gdy zdobędzie się wszystkie wymagane na danym etapie uprawnienia, to zgłasza się do NICEIC. Ludzie od nich przychodzą na pół dnia, celem objaśnienia procedury. Potem, na cały dzień wysyłany jest inżynier, będący rzeczoznawcą. Egzaminowany musi mu zaprezentować swoje 3 prace. Część dalsza egzaminu, to weryfikacja wiedzy teoretycznej.

Część różnorakich egzaminów na uprawnienia związane z pracami budowlanymi jest przeprowadzana w języku polskim. Zasada ta jednak nie dotyczy uprawnień elektryków. Maciej mówi: - Nie ma polskiej wersji. Z tego, co wiem, to w polskiej prasie ogłasza się pewien pan prowadzący kursy dla elektryków. Problem w tym, że kursy te nie polegają na przygotowaniu do zawodu i nauce, a jedynie na nauce posługiwania się podręcznikiem i wskazówkami jak zdać egzamin. Uważam, że tak sytuacja jest bardzo niewłaściwa, bo ludzie często niemający wcześniej kontaktu z elektrycznością idą na kurs, gdzie uczy się ich jak zdać egzamin z pominięciem wiedzy teoretycznej. Takie działania mogą się różnie skończyć… Znam dwie osoby, które były na tym kursie i akurat byli to elektrycy, ale powiedziano mi, że znajdowali się tam ludzie z przypadku, którzy usłyszeli gdzieś, że praca elektryka jest fajna.

Maciej twierdzi jednak, że chociaż coraz więcej Polaków ma uprawnienia to i tak zdarza się, że prace wykonują ludzie bez nich. – Ta praktyka powtarza się cały czas. Często klienci proszą mnie o dokonywanie poprawek, bo ktoś zaczął pracę, która go przerosła i nie wiedział jak z tego wybrnąć. Zdarzało mi się, że po wycenie prac, gdy moja oferta nie była zbyt wygórowana klienci mówili, że był u nich jakiś pan z Polski i proponował połowę tej kwoty. Tylko, że pan z Polski pewnie nie miał odpowiednich uprawnień i kwalifikacji. Cena często podyktowana jest kosztami. Podpisanie odbioru pracy wiąże się z ogromną odpowiedzialnością – cywilną i karną. Poza tym, przecież udzielamy również gwarancji.

Niebezpieczeństwo, to cecha, którą zawsze podkreśla się mówiąc o pracy elektryka. W warunkach angielskich także nie bez znaczenia jest odmienność systemu i zabezpieczeń. – Myślę, że jeśli ktoś używa głowy, to wie, gdzie go może spotkać niebezpieczeństwo, a więc wie także jak danego niebezpieczeństwa uniknąć. Brytyjski system elektryczny jest odmienny, ale ja uważam, że to bardzo dobrze. Lepiej być bardziej zabezpieczonym, niż doznać porażenia prądem. Wprowadzenie tych zabezpieczeń miało jakiś cel. Po prostu, w razie zwarcia wszystko się wyłącza.

Budowlańcy z Polski wyrobili sobie w Wielkiej Brytanii bardzo dobrą markę, a elektrycy? Maciej ma na to swoje zdanie: - Nie ma znaczenia skąd pochodzi elektryk. Może on być Polakiem, Anglikiem, czy Turkiem. Liczą się kwalifikacje, bo one są wyznacznikiem jakości.

Artur Wielgus


 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Polskie pierwiastki 09.11.2011
Udokumentowana rzetelność 08.09.2011
Na linie 28.07.2011
Z Internetem od zawsze 18.05.2011
Pałac, czyli polska wyspa 13.05.2011
Balustrada przed recesją 02.02.2011
 
 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www