Artykuły Forum Firmy  
 
 
Szukaj:
 
 
Reklama
Panel użytkownika
Login: 
Hasło: 

  •  nie posiadasz jeszcze konta ?
Najczęściej czytane artykuły
Aktualności
Biznes
Sonda
Jaki zawód wykonujesz?
 
Dekorator
Stolarz
Murarz
Hydraulik
Plytkarz/Glazurnik
Elektryk
Pomocnik
Kierowca
Operator maszyn
Architekt
Kierownik budowy
Dyrektor
inny
Artykuł

Mebel dla klienta


aktualizacja
 
Renata Orybkiewicz jest kierownikiem biura w firmie BRW(UK) Ltd - wyłącznego przedstawiciela Black Red White na rynku brytyjskim. Firma zajmuje się sprzedażą mebli, a ich wachlarz jest bardzo szeroki. Nowy salon Black Red White został niedawno otwarty w Londynie, na Cricklewood Broadway.

Ile osób jest zatrudnionych w firmie?

Na stałe, 8 osób, czasem dochodzą jeszcze pracownicy w systemie self employed.

Jaki jest profil waszej działalności?

Meble. Jest to temat u nas bardzo szeroko pojęty. Stawiamy głownie na promocję polskich mebli na rynku brytyjskim, a tym samym promocje marki Black Red White. Na co dzień jest to sklep meblowy, jednak niejednokrotnie mieliśmy okazję reprezentować Black Red White na różnego rodzaju pokazach i targach meblowych. Do takich zaliczyć można np. The Furniture Show w styczniu tego roku oraz marcowe targi kuchenne KBB w National Exhibition Centre w Birmingham. We wrześniu wybieramy sie na The Home Discount Show (Earl’s Court, Londyn). Staramy się, by wachlarz oferowanych przez nas mebli zaspokajał potrzeby konsumenckie. Mamy praktycznie wszystko – są sypialnie, kuchnie, (które staramy się szczególnie promować) oraz meble tapicerowane, czyli sofy, narożniki, wersalki itp. Funkcjonalność naszych produktów znajduje coraz więcej zwolenników wśród klientów anglojęzycznych.

A montaż?

Obecnie, póki co – nie, ale jesteśmy w trakcie budowania własnej brygady montażystów, na której będziemy mogli polegać i bez obaw polecać naszym klientom.

Jak długo jesteś w Wielkiej Brytanii?

Tylko 3 lata.

Czym zajmowałaś się w Polsce?

Byłam nauczycielka języka polskiego w Katowicach. Różne kwestie wyborów życiowych pokierowały mnie w stronę Londynu. Powody wyjazdu – jak w wypadku większości z nas – były finansowe, jednak zadecydowała też fascynacja tym krajem, jego różnorodnością, szczególnie na przykładzie Londynu. Kilkakrotnie odwiedziłam Anglię w czasie studiów, więc zapewne, dlatego łatwiej było mi podjąć tę decyzję.

Czy odczuwacie w BRW skutki kryzysu na rynku budownictwa mieszkaniowego?

Odczuwamy. Rynek budowlany będzie zawsze wpływał na meblowy. Teraz ludzie wynajmują lokale, wstrzymując się z kupnem. To powoduje, że nie wyposażają oni swych mieszkań, nie kupują mebli. Jeśli deweloperzy i budowlańcy maja mniej pracy, gdyż rynek nieruchomości nie jest płynny, to ich sytuacja też w nas godzi. Widać też wpływ sezonu urlopowego, jednak myślę, że od września to się zmieni.

Jak oceniasz tutejszy rynek?

Jest on bardzo zróżnicowany. Pod względem obsługi klienta ten rynek jest niezwykle wymagający. W Polsce jest nam do tego poziomu jeszcze ciągle daleko. Oczywiście obsługujemy klientów wg panujących tutaj zasad i chcemy, by odnieśli oni jak najlepsze wrażenie, robiąc u nas zakupy. Referencje, poświadczające dobre imię firmy, to najlepsza reklama.

Czy klienci wybrzydzają?

Nie sądzę. Każdy ma prawo do dobrej obsługi, poza tym, w wypadku mebli, wydawane pieniądze nie są małe. Gdy mam wydać, powiedzmy 500 funtów, to myślę „OK, wydaję sporą sumkę, więc mam prawo wymagać”. Klient może negocjować i dzielić się z nami swoimi sugestiami. Na stosunki z konsumentami nie narzekamy. Na początku naszej działalności byli to w większości Polacy. Obecnie, po dwóch latach, mamy dużo klientów anglojęzycznych rożnych narodowości. Często Polacy przywożą z kraju złe doświadczenia w materii obsługi klienta, wiec nieufnie podchodzą do nas, jako polskiej firmy. Bardzo szybko jednak udaje nam się ich nastawienie zmienić na pozytywne.

Jak oceniłabyś relacje polsko-brytyjskie?

Są bardzo dobre. Mówiąc te słowa, jako Polka, myślę, że jesteśmy narodem bardzo elastycznym, potrafiącym zaadaptować się do każdej rzeczywistości. Przez to jesteśmy lubiani. Jesteśmy częścią tego rynku i zazwyczaj jesteśmy postrzegani jako bardzo dobrzy pracownicy. To cieszy. Anglików uważam za naród bardzo przyjazny i pomocny. Myślę, że zapracowaliśmy sobie na dobre imię i tym trudniej jest teraz Anglikom pogodzić się z faktem, że tylu dobrych pracowników wraca do Polski. Czasem nasi angielscy klienci żartują, że wykorzystaliśmy ich, pokazaliśmy jak dobrzy jesteśmy, a teraz ich opuszczamy...

Recepta na sukces?

Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że jest to na pewno determinacja i wytrwałość w dążeniu do wyznaczonych celów. Myślę, że chcąc coś w życiu osiągnąć, trzeba być przygotowanym na ciężką pracę i wiele wyrzeczeń. Bardzo pomaga umiejętność uczenia się na popełnionych błędach, patrzenia w przyszłość, raczej niż w przeszłość. Nie bez znaczenia jest też pozytywne nastawienie do innych ludzi i do pracy, którą wykonujemy. Spędzamy w pracy spory kawałek naszego życia, wiec jest istotne, by ta praca wnosiła w to życie radość i dawała nam satysfakcję.


 
Poleć znajomemu
 
Autor
E-mail znajomego
Podobne artykuły
Polskie pierwiastki 09.11.2011
Udokumentowana rzetelność 08.09.2011
Na linie 28.07.2011
Z Internetem od zawsze 18.05.2011
Pałac, czyli polska wyspa 13.05.2011
Balustrada przed recesją 02.02.2011
 
 
Skomentuj
 
Autor
E-mail
Treść
Portal buduj.co.uk nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www