|
Od kiedy jesteście w Wielkiej Brytanii?
Beatriz Blanco: Niezbyt długo – 8 miesięcy.
Caridad Muro: Ja również.
Jednak w Hiszpanii skończyłyście studia i pracowałyście w zawodzie architekta?
BB: Wykonywałyśmy wszystko, co związane jest z zawodem architekta, a więc będą to projekty, rysunki techniczne itd. Ja pracowałam dla firmy budowlanej, zaś Caridad dla firmy designerskiej. Powiedziałabym, że doświadczenia nam nie brakuje.
CM: To, czym się zajmowałyśmy i zajmujemy to cały kompleks usług począwszy od projektowania urbanistycznego, poprzez budynki do design we wnętrzu.
BB: Po prostu– architektura obejmuje te wszystkie elementy. Jeśli chodzi o Wielką Brytanię, to nasze projekty są raczej mniejsze – póki co ograniczające się do niezbyt dużych budynków.
Dlaczego zdecydowałyście się na wyjazd do Wielkiej Brytanii?
BB: Obecnie w Hiszpanii sytuacja na rynku pracy nie jest zbyt dobra. Myślę, że tu – w UK można spodziewać się większych możliwości. Poza tym nauka angielskiego również nie jest bez znaczenia.
CM: Myślę, że praca za granicą, spotykanie nowych ludzi, zdobywanie nowych kontaktów to rzeczy, które nie sposób przecenić. To otwiera drzwi na świat, a więc stwarza możliwości dalszych poszukiwań.
BB: Londyn to miasto niesamowitych możliwości i myślę, że właśnie dlatego zdecydowałyśmy się tu przyjechać.
A czy pod względem architektonicznym Londyn podoba się Wam również?
BB: Bardzo! Londyn jest świetny!
CM: Jak najbardziej.
BB: Powiedzmy, że w Hiszpanii jakiś budynek dość ciekawy architektonicznie jest stary i zrujnowany. Co się dzieje? Budynek przeznaczony jest pod rozbiórkę. W Londynie natomiast dba się o takie budynki, remontuje się je i odnawia. To bardzo ważne, bo przecież to część dziedzictwa kulturowego.
CM: Zgadzam się z tym w stu procentach. Mnie jeszcze podoba się, że w Londynie jest dużo strzelistych, wysokich budynków, no i cała organizacja urbanistyczna doskonale działa.
Cóż… mnie osobiście nie podoba się zabudowa przedmieść niektórych dzielnic, gdzie łatwo się zgubić wśród domków, jako że wyglądają „na jedną melodię”.
BB: To prawda, niemniej w porównaniu z innymi miastami w Europie Londyn naprawdę prezentuje się wspaniale.
Wasza działalność zawodowa w Londynie jest dość świeża, a co w sobie zawiera?
BB: Generalnie wszystko – od projektu, przez nadzór, design i realizację. My dajemy klientowi opcje, z których on może wybrać. Rysujemy plany, projekty 3D – słowem – wszystko. Jak już mówiłam – zajmowałyśmy się tym w Hiszpanii.
Rozumiem, że prócz doświadczenie czysto architektonicznego, jak np. rysunki techniczne, czy projektowanie możecie również pochwalić się obsługą i znajomością programów komputerowych związanych z projektowaniem?
BB: Oczywiście. AutoCad, Photoshop, Corel itd. – wszystko to znamy.
Niemniej – może to zabrzmi naiwnie: co ściągnęło Was do Londynu – który nieraz przez pół roku jest miastem ponurym – z najsłoneczniejszego chyba kraju w Europie?
BB: Możliwości rozwoju. A poza tym mamy teraz piękną wiosnę, więc pogoda nie jest taka zła. Poza tym my ciągle się uczymy i nabywamy doświadczenia. Znamy się na tym co robimy i z Caridad stanowimy dobry zespół, toteż myślę, że w takim miejscu jak Londyn możemy się rozwinąć, a nasza działalność wciąż będzie konkurencyjna.
CM: Po prostu bardzo lubimy tę pracę.
Rozmawiał:
Artur Wielgus
|