|
Jak długo na rynku istnieje HSS Hire?
Od 1957 roku.
Jesteście jedną z największych wypożyczalni sprzętu budowlanego w Wielkiej Brytanii?
Jedną z większych. Staramy się cały czas rozwijać. To fakt, że obecnie zamykamy niektóre małe sklepy, ale też otwieramy wielkie centra włączając to zupełnie nowe lokalizacje w Bootle i Leeds.
Jakie narzędzia można u Was wypożyczyć?
Jesteśmy firma wypożyczającą wszelkiego typu narzędzia od podnośników hydraulicznych aż po wiertarki. Potrzeby wypożyczających zależą od sektora ich działalności. Powiedzmy, że w danym momencie nie dysponujemy danym sprzętem jednak jesteśmy w stanie go „podpożyczyć” od kogoś innego i dostarczyć naszym klientom.
Jak długo przebywasz w Wielkiej Brytanii?
5 lat.
Jaka jest Twoja pozycja w firmie?
Pełna nazwa, to Sainsbury’s Account Manager. Jestem odpowiedzialny za cały „układ” między HSS a Sainsbury’s. Każdy wykonawca i podwykonawca zatrudniony na obiektach Sainsbury’s musi używać wyłącznie sprzętu wynajętego z HSS, a ja jestem tą osobą, która to wszystko monitoruje. Rozmawiam z klientami, oferuje im serwis i sprawdzam mechanizmy działania tej współpracy.
Wchodząc do Waszego biura słyszałem pracowników mówiących po polsku. Nie jesteś tu jedynym Polakiem?
Jest dużo Polaków i nasi pracodawcy bardzo sobie ich chwalą. W tej firmie nie ma czegoś takiego, że Polacy zarabiają gorzej od Brytyjczyków. Na każdym równorzędnym stanowisku zarabia się tak samo. Oczywiście zarobki mogą się różnić ze względu na staż pracy, czy wiedzę pracownika, ale dyskryminacji nie ma. Ja powiedziałbym nawet, że niejednokrotnie Polacy zarabiają tu więcej niż Anglicy.
Londyn, jeżeli chodzi o rynek budowlany jest miejscem dość specyficznym. Mówi się, że nigdy nie brakowało tu projektów budowlanych. Czy, jednak kryzys dał się tu odczuć?
Oczywiście, że tak – sytuacja nie jest w tej branży taka prosta, ale uważam, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Na szczęście HSS współpracuje z firmami z sektora infrastruktury, użyteczności publicznej oraz firmami zajmującymi sie szeroko pojętym zarządzaniem, a wiec gałęzi, które wydają dobrze radzić sobie w trudnych warunkach rynkowych. Nie było u nas zwolnień grupowych. Był przypadek, że w Financial Times napisano artykuł, że HSS nie płaci swoim pracownikom, czy wręcz bankrutuje, jednak te informacje były działaniami naszej konkurencji.
Istnieje u Was coś takiego, jak konto klienta?
Oczywiście. To konto będzie inne dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą (sole trader), a inna dla firmy. Dla osoby z działalnością oferujemy HSS Trade Card. Posiadacz tej karty nie musi przy wypożyczaniu przedstawiać dowodu tożsamości, bo dysponuje własnym hasłem. To pozwala zaoszczędzić dużo czasu. Ta karta jest bezpłatna. Firmom oferujemy konta. W tym celu należy wypełnić odpowiedni kwestionariusz i po - dajmy na to - dwóch godzinach konto jest otwarte. Do tego dochodzi też system zniżek zależnych od tego, kto ile wypożycza. Na Trade Card, przy pierwszym wypożyczeniu jest 20% a przy kolejnych 10% zniżki.
Ile macie oddziałów w Wielkiej Brytanii?
228.
Oferujecie serwis na wypożyczany sprzęt?
Tak, każde narzędzie jest testowane i odpowiednio przygotowane do użytku. Oferujemy również ubezpieczenie (damage waiver) na wypadek uszkodzeń, które mogą powstać ze względu na sposób używania sprzętu.
Czy to, że w firmie pracują Polacy wiąże się z tym, że właśnie wśród Polaków na wyspach jest dużo budowlańców?
Nie, to nie chodzi o to. Na początku wszyscy tak myśleli: „Zatrudnimy Polaków i będziemy bardziej atrakcyjni dla ich rodaków.” Nie w tym rzecz, chociaż oczywiście jest z tego korzyść, bo nieraz znajomość języka polskiego jest potrzebna. Ale tak naprawdę Polacy zostali zatrudnieni w HSS, bo jesteśmy dobrymi pracownikami. My naprawdę jesteśmy narodem, który bardzo ciężko pracuje.
|