|
Co oznacza skrót WSP?
Skrót pochodzi od nazwisk ludzi, którzy zainicjowali dzia³alno¶æ firmy na pocz±tku lat 70-tych: William Sale Partnership.
Jaki jest profil waszej dzia³alno¶ci?
Nasza praca obejmuje etap przed rozpoczêciem budowy, gdy¿ my zajmujemy siê projektowaniem. Nastêpna czê¶æ, to monitorowanie danego projektu. T³umacz±c oglêdnie dzia³a to tak, ¿e na podstawie naszego projektu, w ramach przetargu wy³aniany jest wykonawca g³ówny, a gdy rozpoczn± siê pracê, to my na ¿yczenie klienta monitorujemy ich przebieg i zgodno¶æ z danym projektem.
Je¿eli chodzi o profil to oprócz budynków zajmujemy sie projektowaniem dróg, mostów, lotnisk, kolei, sztucznych wysp itp.
WSP Building, to firma miêdzynarodowa?
Tak. Mamy oddzia³y praktycznie na ka¿dym kontynencie i zatrudniamy ponad 10 000 ludzi. G³ówne biuro znajduje siê tutaj, na Holborn w Londynie. Firma pojawi³a siê na gie³dzie w 1987 roku, a teraz stanowi ona w³asno¶æ akcjonariuszy.
Jaka jest twoja pozycja w firmie?
Moje stanowisko, to design manager. Zajmuje siê organizacj± zespo³u projektowego. Pracujemy g³ównie nad systemami mechanicznymi w budynkach (sk³adaj± siê na nie miêdzy innymi wentylacja i klimatyzacja) na etapie projektowym. Pó¼niej, ju¿ na etapie pracy naszym zadaniem – jak wcze¶niej wspomnia³em – nadzorujemy proces wykonawczy.
Czy w Polsce te¿ mia³e¶ do czynienia z projektowaniem?
W³a¶ciwie robi³em to samo – by³em in¿ynierem budownictwa.
D³ugo przebywasz na wyspach?
Ponad 6 lat.
WSP ma tak¿e oddzia³y w Polsce?
Tak. Mamy dwa oddzia³y w Warszawie. Aktualnie pracujemy przy wielu budynkach w stolicy, Krakowie i Gdañsku. Jeste¶my zaanga¿owani w tworzenie Centrum Sztuki Wspó³czesnej w Warszawie, które ma powstaæ w okolicach Pa³acu Kultury i Nauki. Równie¿ mamy swój wk³ad w zaprojektowany przez Daniela Libeskinda wie¿owiec Z³ota 44. Z oddzia³ami polskimi mamy ca³y czas ¶cis³y kontakt.
Czy w jakikolwiek sposób odczuli¶cie skutki globalnego kryzysu?
Zdecydowanie! Mogê powiedzieæ, ¿e z mojego oddzia³u po³owa ludzi w ramach masowych redukcji zosta³a zwolniona. To by³o do¶æ bolesne uczucie.
Od niedawna pojawiaj± siê jednak do¶æ krzepi±ce prognozy. My¶lisz, ¿e bêdzie lepiej?
Wydaje mi siê, ¿e to, co najgorsze jest ju¿ za nami. Gospodarki wielu krajów osi±gnê³y do¶æ niski poziom. Teraz trwa pewna stagnacja i oczekiwanie poprawy, zmiany. Nasza firma zaczê³a sobie teraz ca³kiem dobrze radziæ. Wiele pomog³y projekty rz±dowe, w które jeste¶my zaanga¿owani. Mam tu na my¶li np. Crossrail, gdzie my bêdziemy projektowaæ stacjê Bond Street. To tylko jeden przyk³ad symptomu. Poza tym nasza firma jest do¶æ wielozadaniowa, pracuj±ca w ró¿nych sektorach i krajach. Dzia³amy na Bliskim Wschodzie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, czy w Libii.
Jak uwa¿asz, czy Polacy, jako pracownicy s± doceniani w Wielkiej Brytanii?
My¶lê, ¿e tak. Za najlepszy przyk³ad z „mojego podwórka” mo¿e pos³u¿yæ to, ¿e podczas zwolnieñ grupowych, o których mówi³em, trzech pracuj±cych w firmie Polaków przesz³o „such± nog±”. Czêsto rozmawiam, z moimi kolegami, Anglikami, z którymi studiowa³em tutaj i którzy obecnie pracuj± w firmach in¿ynieryjnych. Mówi±, ¿e wspó³pracuj± z polskimi in¿ynierami i maj± o nich bardzo pochlebn± opinie. Jeste¶my bardzo dobrze wykwalifikowani szczególnie pod wzglêdem technicznym. Anglicy to ceni±.
Czy s±, w takim razie stowarzyszenia zrzeszaj±ce i pomagaj±ce polskim in¿ynierom?
Tak, na przyk³ad Stowarzyszenie In¿ynierów i Techników Polskich, które przeprowadza cykliczne spotkania pod tytu³em Czwartki 4U.
Równie¿ wiem, ¿e jedna z organizacji polonijnych przymierza sie do tzw. akcji mentoringu, która polega³aby na pomocy m³odym ludziom studentom w wprowadzeniu w ¿ycie zawodowe. Celem tej akcji równie¿ by³oby dotarcie do ludzi, którzy pracuj± poni¿ej swoich kwalifikacji i w pomoc w znalezieniu im pracy w ich zawodzie. Akcja bêdzie przeprowadzona przez ludzi, którzy maj± wieloletnie do¶wiadczenie i kontakty w ró¿nych profesjach w³±cznie z bran¿± techniczn±.
|