Articles Forum Firms  
 
 
Search:
 
 
Advert
User panel
Login: 
Pass: 

  •  don't have an account yet ?
Expert advice
Recently Discussed
Poll
How often do you hire tools and what are they?
 
never
once a quarter
once a month
2-5/month
over 5 times per month
jet washer
carpet cleaner
concrete mixer
drill/drill driver/hammer
scaffolding tower
VAN
welder
other
Business
Forum

Temat:

rasizm ??

Category: Life in the UK » Bits and pieces
Author Post

Artur Wielgus
Posts: 29
Sent: 18:50 (17.06)
Życie nie jest takie proste. Ja jestem w tym kraju pare lat i bywało, że spotykałem się z przejawami dyskryminacji. Oczywiście teraz Polak nie musi uchodzić za tego "bitego', bo w zawsze może pójśc z tym choćby na policję, takie sytuacje reguluja nawet przepisy prawne o równym traktowniu, umieszczone w książeczce dołączonej do kontraktu każdej większej, brytyjskiej firmy. Rasizm i nacjonalizm to dla Brytyjczyka coś , od czego będzie bronił się rękami i nogami. Pamiętam , jak przed paroma laty jeden z liderów British National Party (notabene nazwa co najmniej kuriozalna, bo nie ma czegoś takiego jak naród brytyjski, narodów w Wielkiej Brytani jest 4) tłumaczył się gęsto w TV ze swojej wypowiedzi apropos tego, że w środowiskach Azjatów jest większa przestepczość. Ni chciał, by przyklejono doń etykietę rasistowską, a i tak prasa lewicowa nazwała go "Mr Hatered".
Toteż oficjalnie nie można takich prakty uprawiać, jednakże wielu ludzi myśli co innego, chowając swe opinię za "uśmiechem nr5" i tego jako cudzoziemcy, jesteśmy świadomi.
Sprawa następna, to poruszone przez ciebie polskie matolstwo językowe - i tu może mieć to wpływ na relacje międzyludzkie. Tym bardziej, w kraju, gdzie dobrze przyjętym zwyczajem jest choćby rzucenie parę razy w rozmowie zdawkowego "oh, really?" tylko po to, by pokazać rozmówcy, że go się słucha. Polacy niejednokrotnie nie mają złych zamiarów, ale powinni to zasygnnalizować - nie bać się rozmawiac, nawet gdy nie sąpewni swoich umiejętności lingwistycznych. Konwersacja, wszak czyni bardzo wiele - przełamuje lody, a Brytyjczycy są cierpliwi i doceniają to , że ktoś stara sie z nimi rozmawiać. Nie bójmy się - rozmawiajmy - to nie kosztuje nic, a efekt, to doskonalenie swoich umiejętności i uśmiech gospodarzy kraju. A to niemało.
Serdecznie pozdrawiam

Artur Wielgus
Posts: 29
Sent: 19:12 (17.06)
Zacznijmy od "własnego ogródka". Jeżeli w Polsce obraża się piłkarza URODZONEGO tam, tylko dlatego, że ma inny kolor skóry, to łatwo wyobrazić sobie reakcje naszych niektórych rodaków w mieście dgzie jest wiecej nacji niż w Nowym Jorku.
Myslę, że podany przeze mnie przykład ilustuje istotę rasizmu. Jest to zjawisko, gdy nie lubi się kogoś z powodu jego koloru skóry, totez w takim wypadku rasista, by być "w porządku" wobec samego siebie wynajdzie cechy negatywne osobnika, którego nie lubi. Powie więc, że nie przepada za czarnymi, bo są leniwi, a za Azjatami, bo są brudni. Naprawdę jednak nie lubi tego, co go od nich różni - czyli innego odcienia cery.
Niestety, durniów i prymitywów nie sieją - sami sie rodzą.
Proponuję zatem najpierw zastanowić się nad własnymi opiniami na w/wym temat.
Nie podnośmy kamienia po to, by cisnąć go w siebie.
Pozdrawiam serdecznie

emanuel
Posts: 9
Sent: 17:17 (01.07)
bardzo trafne spostrzezenie Szeryfie;) Brytyjczycy sa cierpliwi i doceniaja fakt, ze ktos stara sie z nimi rozmawiac z w ich jezyku. zwykle gdy przeprosze, ze moj angielski nie jest za dobry odpowiadaja z usmiechem - nieprzejmuj sie, jest lepszy niz moj polski:)
a gdy dodam, ze cenie sobie rozmowy z nimi, bo lubie sie uczyc ich jezyka, to podchodza do rozmow z wielkim zaangazowaniem.
co do rasizmu. przypomnial mi sie pewien przyklad.
szedl raz sobie piesek ulicami miasta, wchodzil w rozne bramy, podworka i wszedl raz do pomieszczenia z lustrami. rozejzal sie bojowo na inne psy patrzace na niego. wystrzezyl kly, to samo zrobily wszystkie psy w lustrach. zaszczekal na nie a te w tym samym momecie zaszczekaly na niego. wyszedl wkurzony, ze spotkal takie zle psy, ze nieprzyjazne, ze takie wrogie.
szedl tez inny piesek i tez wszedl do pomieszczenia z lustrami. rozejzal sie i zamerdal niesmialo ogonkiem, wszystkie psy odmerdaly tak samo. zaszczekal radosnie i podskoczyl, wszystkie pieski odpowiedzialy w ten sam sposob. wyszedl z tamtad szczesliwy, ze tak milo bylo spotkac inne pieski w miescie.
i choc jest wielu zlych ludzi na swiecie kazdym kolorze, to czesto osobiste doswiadczenia sa odbiciem naszego podejscia do innych kultur.

Artur Wielgus
Posts: 29
Sent: 18:21 (07.07)
Nie należy jednak generalizować, nawet jeśli doświadczyliśmy czegoś złego - wszak sami nie chcelibyśmy zapewne, by np. na podstawie paru "aznawurów" ćwiczących najtańszego cidera w bramie, czy na parkowej ławeczce, Brytyjczycy wyrabiali sobie zdanie co do WSZYSTKICH Polaków. A prawda jest taka, że ludzi na poziomie i "obszczywęgłów" (przepraszam za wyrażenie) spotkać można wszędzie. I nic nie ma tu do rzeczy kolor skóry, czy włosów - a raczej to, co pod włosami.
Jeśli jednak, powodowani jakimiś złymi doświadczeniami, uporczywie będziemy powtarzać sobie i innym, że tamci są tacy-owacy, to niestety może sie złożyć tak, że w to uwierzymy.
Serdecznie pozdrawiam

kris-vfr
Posts: 7
Sent: 01:46 (05.08)
...uwazam ze najwiekszymi rasistami w UK a szczegolnie w Londku jest wiekszosc czarny.Anglicy??Niee,mam pogobne zdanie jak kolega w I poscie napisal"bariera jezykowa".Angole (oczywiscie ci rdzenni)sa przyzwyczajeni do emigrantow...Pazdrawiam Kris

buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www