|
Wszystko fajnie kiedy kolorowe obrazki biegają po ekranie komputera, przygrywa muzyczka z internetu, Skype pokazuje znajomych, a komórka łączy bez zakłóceń. Czy wiesz jednak jak to się dzieje, że wszystkie urządzenia ciągle działają, a kolejne ich wersje są coraz lepsze i szybsze? Odpowiedzieć można jednym słowem – światłowody. To na nich bazuje internet i telefony, na których z kolei funkcjonują współczesne banki, kolej, samoloty, itd. Nasza cywilizacja uzależnia się od internetu, a internet nie może funkcjonować bez światłowodów.
Budowa serwisu zaczyna się od "backbone line", albo kręgosłupa internetu. Skoro im silniejszy kręgosłup, tym zdrowsze ciało, to należy się cieszyć, że londyńska firma Interoute Communications pociągnęła ostatnio swoje super szybkie światłowody również do Polski. W praktyce oznacza to, że zakopano w ziemi nowe „kable” i podłączono je do europejskiej sieci szybkich, szerokich łączy. Jak zwykle, banki pierwsze podłączyły się do tych super szybkich linii. Jeżeli polskie firmy detaliczne (service providers) również wykupią dostęp do nich, to odbiorcy indywidualni w największych polskich miastach (Poznań, Warszawa, Kraków) dostaną tanią, atrakcyjną ofertę super szybkiego internetu do swoich domów. Inne miasta mogą również podłączyć się przez wspomniane trzy węzły główne.
Szybkie łącza pozwalają korzystać z aplikacji przesyłających głos i video HD najwyższej jakości. Oglądanie telewizji internetowej w Polsce ma więc szansę stać się w końcu przyjemnością. Ale patrząc na Zachód musimy przyśpieszyć inwestycje w Polsce, bo Europa też nie stoi miejscu. Obecnie Londyn ma „autostradę” internetową o przepustowości 7 700 Gb/s, Madryt 1500 Gb/s, a Warszawa zadawala się uliczką pozwalającą na ruch 670 Gb/s. No, ale nie od razu...
Innymi klientami Interoute są również firmy telefoniczne (Vodafone, Orange, T-mobile, Telefonica), bo sygnał telefoniczny również "lubi" światłowody. Ostatnio Vodafone kupił dla swojej sieci w Madrycie łącze IP o przepustowości 120Gb/s. Tylko dla telefonów jednej sieci? Nieźle! Podłączenie sieci telefonicznej do backbone i łączenie rozmów (przesyłanie) internetem, może obniżyć koszty połączeń w ramach kolejne wojny cenowej firm komórkowych. Dlaczego nie, jeżeli moglibyśmy i my na tym skorzystać.
Coraz bardziej popularne staje się korzystanie z technologii "cloud". Chmura może być wygodna, tańsza, bezpieczna, ale bez super szybkich łączy okazuje się niepraktyczna. Wyobraźmy sobie firmę dowolnej branży, która korzysta z SaaS (programy w chmurze) i oczywiście backap-ów. Ile czasu potrzeba, żeby odtworzyć cała konfigurację zniszczonego systemu dla użytkowników w biurach? Ile czasu zechce firma/klient czekać na wznowienie pracy po kataklizmie lub kradzieży? Operator może zagwarantować już dziś wznowienie operatywności w powiedzmy 15 minut. Jak to jest technicznie możliwe?
Dzięki VPN, czyli wirtualnym sieciom prywatnym. Interoute połączył swoje hurtownie danych w pięciu miastach w jedną chmurę. Paryż, Londyn, Genewa, Berlin i Amsterdam obecnie tworzą jeden VPN. Pojemność tej chmurki wynosi około 1,000,000 Gb! (Petabyte). Trudno wyobrażalne, ale mamy w końcu 21-szy wiek.
Oczywiście Interoute, nie jest jedyną firmą budującą szkielet internetu, ale wszyscy konkurencji rozwijają obecnie te same technologie. Dzięki temu sieci są kompatybilne i cała siatka może współpracować dostarczając internetem dźwięk i obraz do naszych komputerów. I o to nam chodzi.
Mirek Wierciszewski
mmw@consultant.com
|