Articles Forum Firms  
 
 
Search:
 
 
Advert
User panel
Login: 
Pass: 

  •  don't have an account yet ?
Most read articles
News
Business
Poll
What trade are you?
 
Painter/decorator
Carpenter
Bricklayer
Plumber
Tiler
Electrician
Mate
Driver
Machine operator
Architect
Site manager
Manager
other
Article

Nietrudno stać się fachowcem


update
 
Rozmowa z Pawłem Flisakiem z firmy CPCS Ltd.

Czym zajmuje się Twoja firma?

CPCS to Construction Plant Competence Scheme. Zajmujemy się treningiem i wydawaniem uprawnień budowlanych, które pozwolą na podjęcie pracy operatorów maszyn. Trening może być przeprowadzony od zera, a także szkolimy ludzi, którzy ze sprzętem mieli styczność wcześniej. Uprawnienia z Polski nie są w Wielkiej Brytanii honorowane, toteż operatorzy muszą się legitymować uprawnieniami, którymi zajmujemy się my. Karta CPCS świadczy o kompetencjach pracownika. Oczywiście te karty są różne w zależności od rodzaju sprzętu i szerokości uprawnień. Dla przykładu A58 to uprawnienia na małą koparkę, A59 to uprawnienia na koparkę dużą. Jeżeli chodzi o uprawnienia na kartę CPCS i egzamin, to te zabiegi przygotowują cię do trzech najważniejszych rzeczy. Przede wszystkim – numer 1, czyli bezpieczna praca na danej maszynie. Idąc dalej, operator musi być świadomy potencjalnych zagrożeń, jakie dana maszyna stwarza dla niego i dla otoczenia. Trzecia rzecz, to poznanie konsekwencji w przypadku niestosowania się do zasad bezpieczeństwa. Te konsekwencje, to: zwolnienie z pracy, kara pieniężna, czy proces sądowy.

Jak długo działacie?

Firma istnieje od trzech lat, natomiast najbardziej widoczna jest od roku. Ja rozpoczynałem od zera, a teraz wśród naszych klientów są Rosjanie, Litwini, Rumuni, Słowacy i oczywiście Polacy.

Co skłoniło Cię, żeby zająć się właśnie uprawnieniami?

Myślę, że teraz żyjemy w czasach, gdzie na budowie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Nie trzeba, chyba też przypominać, że w Wielkiej Brytanii zagadnienia BHP traktowane są bardzo restrykcyjnie. Z nie przestrzeganiem zasad wiąże się cały system kar, a w ogólnym rozrachunku wina prawie zawsze leży po stronie pracodawcy. Firmy zostały zmuszone do tego, żeby zatrudniać osoby kompetentne. Z kompetencją wiąże się wiedza i właśnie uprawnienia. Na podstawie moich informacji doszedłem do wniosku, że Polacy tu, w Wielkiej Brytanii nieraz kompletnie nie znają się na zagadnieniach związanych z bezpieczeństwem. Zdarza się, że Polacy nie rozróżniają CSCS, CPCS, czy CITB. Tu zauważyłem szansę dla takiej firmy jak moja. My nie tylko szkolimy i przeprowadzamy egzaminy, my również uświadamiamy w kwestiach bezpieczeństwa. Od pewnego czasu kwestie bezpieczeństwa i nadzór na brytyjskich budowach stanowi podstawowy element związany z pracą. Dlaczego tak się dzieje? Oprócz tego, że bezpieczeństwo jest niezwykle ważne podnoszone są tu też sprawy gigantycznych kosztów, odszkodowań dla ofiar wypadków. Obecnie często od umiejętności danego pracownika liczy się jego wiedza w zakresie bezpieczeństwa pracy. Pracownik dokumentujący się uprawnieniami z zakresu bezpieczeństwa jest dla pracodawcy bardziej wartościowy nawet jeśli jego umiejętności są niższe. Moim zadaniem będzie też ułatwienie drogi osobom, które mają określone umiejętności, a nie wiedzą co z nimi zrobić.

Wspominałeś, że polskie uprawnienia nie są w Wielkiej Brytanii honorowane?

Nie są. Były założenia prawne, które mówiły o tym, że polskie uprawnienia będą honorowane w całej Unii Europejskiej. To mnie osobiście śmieszy, dlatego, że polskie uprawnienia nie mogą być stosowane zamiennie z CPCS. Chodzi o różnice w systemach BHP a także jest rozróżnienie, jeśli idzie np. o maszyny i tak w Polsce koparki rozróżniane są ze względu na wielkość kubika, a w Wielkiej Brytanii na tonaż. Tych różnic jest więcej. Pojawia się problem, bo wielu pracowników pojechało do Polski specjalnie po to, by zrobić „międzynarodowe” uprawnienia, a okazało się, że stracili tylko czas i pieniądze.

Kursy, które prowadzisz są różne?

Oczywiście. Te kursy są prowadzone indywidualnie. Rozmawiając z klientem robię jego portret po to, by dostosować się do jego wiedzy, czy jej braku, umiejętności, czasami wieku. Wtedy wiem, czego go uczyć. Jeśli ktoś w Polsce zajmował się maszynami i ma polskie uprawnienia, to jego kurs nie będzie długi. Jeżeli ktoś nie ma w ogóle wiedzy i doświadczenia, to kurs musi być pełny. Kursy można robić grupowo i wtedy koszt jest niższy, bo mniejsze są koszty zużycia maszyn i koszty instruktora. Oczywiście uprawnienia, na które szkolenia przeprowadzamy są ważne w Polsce. Wszystko jest sprawdzalne – na karcie widnieje numer telefony, pod który można się zwrócić w razie wątpliwości.

Powiedzmy, że chcę być operatorem koparki, mam małe doświadczenie, zwracam się do Ciebie na kurs. Co dalej?

Egzamin na koparkę zdaje się tylko raz, a karta jest ważna dwa lata. Po tym okresie czasu robimy tzw. NVQ2 i dostajemy niebieską kartę na 5 lat, która się odnawia automatycznie. Kartę otrzymuje się w okresie do czterech tygodni od zdania egzaminu, jednak certyfikat otrzymuje się już po zdanym egzaminie. Można, więc od razu podjąć pracę. Średnio operator koparki może zarobić 600-700 funtów na czysto. Wiadomo, że na start nie będziesz zarabiać kokosów, ale przecież wszystko procentuje.

Czy Polacy szybko się uczą?

Myślę, że Polacy przede wszystkim się boją, natomiast uczą się niesamowicie szybko i dobrze. Chyba powinniśmy bliżej przyjrzeć się innym narodowościom. Popatrzmy chociażby na Hindusów. Ktoś może myśleć, że Hindusów nie należy kojarzyć z budowlanką, jednak wejdźmy na pierwsza lepszą londyńską budowę i przeliczmy Polaków i Hindusów. Hindusów będzie o wiele więcej. A dlaczego? Bo Hindusi inwestują w siebie. Oni mają uprawnienia i znają swoją cenę. Jeśli chodzi o umiejętności, to prowadzenie maszyn nie jest czymś bardzo skomplikowanym, natomiast uprawnienia podwyższają zarówno cenę jak i prestiż danego pracownika. Polacy jakoś tak dziwnie czegoś się boją, ze trzeba będzie gdzieś iść, coś załatwiać. A rynek obsługi maszyn jest szeroki i przyszłościowy.

Widzisz, więc w tym rynku szansę dla Polaków?

Jak najbardziej! Ja chciałbym powiedzieć, że Jan Kowalski nie nauczy się być elektrykiem, czy hydraulikiem w ciągu kilku dni. Ja wiem, że króluje stereotyp, że można się piąć od pomocnika do fachowca. To jest błąd, bo w krótkim czasie nie sposób posiąść wszystkich umiejętności. To marnowanie czasu.  Natomiast operatorem da się zostać w ciągu kilku dni. Podsumowując, chcę powiedzieć, że nie ma sensu tracić czasu na próbowanie wpasowania się w rynek, który jest już zapchany. Rynek maszyn nadal jest otwarty.

A może, również często trudno jest nas do czegoś nowego przekonać?

Chyba tak. Ale my się staramy. Przekonujemy nawet żeńską część – bywa, że żona ciągnie męża na kurs. Próbujemy uświadomić ludziom jak łatwo w przeciągu kilku dni stać się szanowanym fachowcem. Robotników na budowach jest wielu, a operator jest jeden. Następna sprawa, którą chciałem podkreślić to to, że dajmy na to stolarz, czy płytkarz może stracić pracę u danego wykonawcy i wtedy, szukając nowej posady musi swój wizerunek budować od nowa. Natomiast, jeśli masz uprawnienia CPCS to nikt ci nie zadaje głupich pytań, bo jesteś certyfikowanym, wyszkolonym fachowcem, sprawdzonym przez odpowiednie organy. Tu tkwi różnica. Poza tym rynek budowlany już się kurczy i wybili się na nim, ci którzy mieli się wybić. Dla innych poprzeczka może być za wysoko ustawiona.

Rozmawiał:

Artur Wielgus


 
Recommend to a friend
 
Author
Your friends's e-mail
Similar articles
Jazda na raty 02.05.2012
Pytania o EXPO 18.04.2012
Cały czas w górę 15.11.2011
Conquer London the Spanish way 20.04.2011
Czarne złoto 23.02.2011
Firmy portret własny 15.12.2010
 
Comments (530)
 
TOM 20:02 (05.09)
FLISAK TY ZAJEBANY ZLODZIEJU !!!!!!!!!!!
tomasz 12:00 (09.09)
ile taki kurs kosztuje i gdzie jest organizowany
obiektywny 21:40 (01.03)
nie skopiujei nie wkleje tutaj mojej wypowiedzi z tego drugiego forum napisze troche krócej
polecam kursy z firma Pawla Flisaka napewno nie jest to oszustwo sto procent pokrycia z tym co pisze na stronie i wtym artykule powyżej dla tych co sie wachaja - nikt na tym forum niepodal konkretnego przykladu jak zostal oszukany czemu ? bo nie został jakies bzdury o chandlu paliwem a kogo to obchodzi .karzdy kto chce zrobic uprawnienia na jakies ciezkie maszyny i zarabiac wiecej kaski moze smialo isc na kurs
jesli ktos ma jakies pytania
zolty188814@wp.pl
łysy 15:19 (22.04)
ja zostalem oszukany,a Ty lepiej zajrzyj do slownika zanim otworzysz gębę.To zwykły naciągacz w 2005 to on jeszcze podstawówkę kończył a nie wpadał na pomysł otwarcia firmy,sa firmy które oferuja tansze kursy a on na końcu tzw małym druczkiem kaze placic sobie jakies koszty o ktorych nie bylo mowy wczesniej,jak dla mnie to koles ktory przyjechał z wiochy i mysli ze zrobi kariere w UK cudzym kosztem.

« previous page 1  2  [3] next page »
 
Place a comment
 
Author
E-mail
Content
buduj.co.uk is not responsible for the contents placed by its users. Persons who place unlawful contents may bear criminal or public responsibility.
buduj.co.uk © All rights reserved   tworzenie stron www